3, 2, 1, 0, Start! – czyli sekundy na pomoc światłom

3, 2, 1, 0, Start! - czyli sekundy na pomoc światłom, sekundniki. Foto Pexels

Sekundniki – czyli urządzenia odmierzające czas mają zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Część kierowców twierdzi, że dzięki nim dokładnie wiedzą za ile sekund zapali się zielone światło i będzie można jechać. Kierowcy widzący kiedy światło zmieni się na czerwone, mogą ocenić, czy zdążą ze skrzyżowania zjechać bezpiecznie, czy też powinni już hamować.

O zamontowanie sekundników na skrzyżowaniu Grochowskiej z Zamieniecką apelował nasz Redaktor Naczelny Mirosław Sztyber, 5 lutego br. w programie TVP REAGUJEMY.

Przeciwnicy sekundników twierdzą, że te nie poprawiają bezpieczeństwa, ponieważ część kierowców przyspiesza widząc, że zostało niewiele czasu do zapalenia się czerwonego światła, dodatkowo uwaga kierowców skupia się na wyświetlaczach zamiast na sytuacji na drodze.

Część mieszkańców popiera instalacje sekundników, przeciwny jest Zarząd Dróg Miejskich, który uważa, że instalacja w mieście urządzeń odmierzających czas jest krokiem wstecz.

Jednak w grudniu 2025 r., naukowcy prowadzący badania na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury, na posiedzeniu Komisji Infrastruktury, przedstawili rekomendacje zmian dotyczące sygnalizacji świetlnej w Polsce.

Dr inż. Damian Iwanowicz z Politechniki Bydgoskiej (prowadzący badania wraz z projektantami sygnalizacji) zarekomendował wprowadzenie przepisów, które pozwolą stosować sekundniki na sygnalizacji zmiennoczasowej.

Zgodnie z obowiązującym prawem, sekundniki można montować na stałoczasowej sygnalizacji świetlnej, czyli na takiej, na której światła czerwone, żółte i zielone trwają taką samą liczbę sekund.

W Warszawie, stałoczasowe sygnalizatory są cyklicznie zmieniane na sygnalizację adaptacyjną, opartą na systemie czujników wykrywających ruch.
Na kanale YT Politechniki Bydgoskiej pojawiły się też dodatkowe informacje.

– (…) efektywność sterowania zostanie nieco zachwiana [dotyczy inteligentnego systemu sterowania – przyp. red.]. Nie będzie efektywna co do jednej sekundy, tylko będzie porcjowana na te dawki czasów, które zostaną zaprogramowane na potrzeby wyświetlaczy czasu sygnalizacji zmiennoczasowej (…) – Należy stwierdzić jednoznacznie, że nie istnieje w przestrzeni publicznej konsensus naukowy, czy wyświetlacze czasu poprawiają czy pogarszają bezpieczeństwo ruchu – powiedział Dr Iwanowicz.

Dlatego może zamiast negować to rozwiązanie, co czyni ZDM, warto policzyć do 60… i pilotażowo wdrożyć sekundniki np. na „Skrzyżowaniu Grozy” jakim jest lewoskręt z Grochowskiej w Zamieniecką?

Mirosław Sztyber Redaktor Naczelny Mieszkańca komentuje

Mirosław SztyberSekundniki są stosowane w wielu miastach Europy, a w Azji np. w Chinach, stosowane są masowo. Poprawiają płynność ruchu i dają komfort kierowcom do oceny zarówno płynnego ruszenia ze skrzyżowania jak i czy zdążą je opuścić, a pieszy może ocenić czy zdąży przejść przez jezdnię.

Migające pomarańczowe światło nie daje takiej możliwości oceny przez kierowcę i często kierowca jest w pułapce na skrzyżowaniu. Czas migania jest krótki dwie, trzy sekundy i kierowca nie wie, który to moment migania i czy zdąży. Przy sekundnikach ocena dla kierowcy jest czytelna i daje poczucie bezpieczeństwa manewru. W niektórych krajach przed pomarańczowym światłem miga zielone, żeby dodatkowo poinformować kierowców że kończy się czas na manewr, w Polsce tego nie ma. ZDM wdraża inteligentną  organizację świateł dyskredytując sekundniki. Pytanie, ile jest skrzyżowań w Warszawie z inteligentnym sterowaniem ruchem, a ile stałoczasowych, na których bez problemu sekundniki można zastosować?

Może radni z Komisji Infrastruktury Miasta powinni zażądać wiarygodnych danych i i opinii o systemach wspomagania ruchu nie tylko z ZDM-u? Dodatkowo może warto dowiedzieć się jak np. Chińczycy połączyli sekundniki z inteligentnym zarządzaniem ruchem. Sam widziałem będąc w Chinach ogromne potoki pojazdów i pieszych na dużych skrzyżowaniach, gdzie sekundniki w formie tablic o dużych rozmiarach wspomagały ruch nie tylko pojazdów ale i pieszych. Działało!

Nie wiedzieć czemu ZDM tkwi w swoich przekonaniach, że jest nieomylny.

Przykład ryzykownego dopuszczenia lewoskrętu z ulicy Grochowskiej w Zamieniecką pozostawiam bez komentarza, a fotoradary na Grochowskiej powinny już stać dekadę temu. Oczywiście najlepiej wszystko zrzucić na kierowców i pieszych…

TeO

Foto: pexels.com (sekundniki), Mirosław Sztyber

gazeta Mieszkaniec

Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec

Podziel się informacjami

Bieżący numer

Bieżący numer

Nr 5 (893) ROK XXXV
Następne wydanie 26.03.2026


error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Przejdź do treści