Sandarium

W rejonie ul. Piaskarzy, w ramach projektu Budżetu Obywatelskiego, powstało sandarium – miejsce stworzone z myślą o dziko żyjących owadach zapylających.
Czym jest sandarium?
Sandarium to specjalnie przygotowane miejsce, które ma być siedliskiem dla owadów. To naziemny odpowiednik popularnych domków dla owadów. Pełni ochronną rolę dla zapylaczy budujących gniazda w ziemi. Jego budowa nie jest skomplikowana. Wystarczy odpowiedni, czysty piasek kwarcowy pozbawiony darni i nawozów, czyli taki, który umożliwi owadom łatwe kopanie gniazd.
Mokotowskie sandarium powstało, w sąsiedztwie ROD Sigma, na terenie otoczonym naturalną zielenią. W otoczeniu posadzono miododajne rośliny, czyli bazę pokarmową dla owadów. Oprócz strefy naziemnej, na miejscu stoi także pięciopoziomowy domek dla owadów. Postawiono również tablicę edukacyjno-informacyjną, dzięki której odwiedzający mogą zapoznać się z rolą zapylaczy w środowisku oraz dowiedzieć się, jak wspierać ich ochronę.
Czy sandarium w mieście to dobry pomysł?
– Choć na etapie przygotowań pojawiały się pytania dotyczące funkcjonowania sandarium i bezpieczeństwa jego otoczenia, doświadczenia z podobnych miejsc pokazują, że dziko żyjące owady zapylające nie są agresywne i nie stanowią zagrożenia dla ludzi, jeśli nie są niepokojone. Jak podczas każdego kontaktu z przyrodą, warto zachować ostrożność i obserwować owady z odpowiedniej odległości – czytamy w komunikacie UD Mokotów.
Dzielnica zaplanowała także działania edukacyjne, które mają popularyzować wiedzę o owadach zapylających i ich znaczenie dla miejskich ekosystemów – mokotow.um.warszawa.pl/-/sandarium-na-mokotowie/
Mokotowskie sandarium jest jedynym publicznym tego typu obiektem w Warszawie. W wielu miejscach stoją domki dla owadów. Zlokalizowane są na Żoliborzu, Bielanach, Bemowie, Woli, Mokotowie czy Targówku.
W czym lepsze jest sandarium od domku dla owadów?
To alternatywa oferująca warunki zbliżone do panujących w naturze – większość owadów gniazduje w ziemi. Sandarium to większa bioróżnorodność, brak pasożytów i pleśni, które mogą wystąpić w zawilgoconych domkach, i jest tańszy w wykonaniu.
MaG
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy













