W warszawskim ZOO zmarła samica irbisa śnieżnego!

Nie żyje Ayana, samica irbisa śnieżnego z Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie. Kotka odeszła w czwartek 20.01.2022 r. po długiej i wyczerpującej walce o życie. Przyczyną jej śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa w wyniku powikłań po zakażeniu COVID-19!

Kotka zmarła po długiej chorobie

Zaczęło się od infekcji układu oddechowego, którą irbisica przeszła pod koniec listopada 2021 roku. Opiekujący się nią lekarze weterynarii zdecydowali się przeprowadzić test na obecność wirusa SARS-CoV-2 w ciele chorej kotki. Niestety, badania potwierdziły obawy – Ayana miała kontakt z tym groźnym patogenem. Nie wydalała go jednak z organizmu, ponieważ nie znaleziono coronawirusa w ślinie zwierzęcia oraz w wydzielinie z jego nosa.

Po pewnym czasie stan zdrowia warszawskiej samicy irbisa śnieżnego znacznie się pogorszył. W wyniku infekcji doszło do poważnych powikłań. Mimo to, opiekunowie Ayany cały czas liczyli na poprawę jej zdrowia, ponieważ kotka była młoda i silna. Przyjmowała również podawany jej pokarm, co dawało nadzieję na wyleczenie. Na próżno! 17 stycznia tego roku objawy choroby gwałtownie się zaostrzyły i kocica odeszła z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej.

Co z partnerem Ayany – samcem irbisa śnieżnego Jamirem?

Ayana przebywała na wybiegu razem ze swoim partnerem, imieniem Jamir. Oczywiście natychmiast po wykryciu zakażenia wirusem COVID-19, lekarze weterynarii przebadali również jego. Okazało się, że on również miał kontakt z patogenem, ale nie wydala go z organizmu. Na szczęście samiec irbisa śnieżnego nie wykazuje do tej pory żadnych objaw choroby. Cały czas znajduje się pod czujnym okiem opiekunów i weterynarzy.

Irbisy zaraziły się od człowieka!

Trudno dokładnie ustalić źródła zakażenia irbisów, jednak zdaniem specjalistów z warszawskiego ZOO, koty zaraziły się COVID-19 od człowieka!

Jak widać na przykładzie irbisów śnieżnych z warszawskiego ogrodu zoologicznego, zwierzęta również mogą zakazić się koronawirusem SARS-CoV-2! Doniesienia o zwierzętach zakażonych tym wirusem zostały udokumentowane na całym świecie. Większość z nich została zarażona po kontakcie z osobami, będącymi nosicielami wirusa, w tym właścicielami, opiekunami lub innymi osobami, które były w bliskim kontakcie.

W ogrodach zoologicznych przypadki zakażenia COVID-19 odnotowano u hien, lwów, lampartów, hipopotamów, binturongów, kotów cętkowanych, ostronosów, goryli, wydr, pum, mulaków białoogonowych oraz u różnych łasicowatych i psowatych. Jeśli chodzi o irbisy śnieżne, to poza AyanąJamirem, infekcje SARS-CoV-2 potwierdzono w kilku ogrodach zoologicznych w Europie i w Stanach Zjednoczonych.

Jak powiedziała „Mieszkańcowi” rzecznik prasowa warszawskiego ogrodu zoologicznego, Anna Karczewska:

Analizując doniesienia na temat zarażania się COVID-19 wśród zwierząt, wynika, że najbardziej wrażliwe na infekcje wydają się być norki oraz wielkie koty, czyli przedstawiciele rodzaju Panthera. Problem traktowany jest poważnie, weterynaryjna grupa doradcza Snow Leopard Veterinary Advisory Group wydała specjalne rekomendacje odnośnie pracy z irbisami i analizuje wszystkie przypadki infekcji SARS-CoV-2 u tego gatunku, a od niedawna zaleca szczepienie irbisów.

Nie znamy jeszcze wszystkich gatunków zwierząt, które mogą się zarazić COVID-19, ale wiemy, że są wśród nich domowe psy, koty oraz fretki. Potwierdzają to badania, takie jak to przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Utrechcie w Holandii, którzy przebadali 310 domowych pupili, których właściciele byli zainfekowani COCID-19. U sześciu kotów i siedmiu psów wynik testu PCR był pozytywny, u kolejnych 54 zwierząt stwierdzono obecność przeciwciał wirusowych.

Czy człowiek może się zarazić COVID-19 od zwierzęcia?

Skoro nasze zwierzęta mogą zarazić się COVID-19 od nas, to czy my nie możemy złapać koronawirusa od naszych pupili?

Opiekunowie psów i kotów mogą być spokojni! WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, poinformowała, że nie ma żadnych dowodów na to, że pies, kot lub inne zwierzę domowe może przenosić wirus SARS-CoV-2 na człowieka!

Niektóre koronawirusy, które zarażają zwierzęta, mogą przenosić się na ludzi, a następnie rozprzestrzeniać się między ludźmi, ale jest to rzadkie. Tak stało się z SARS-CoV-2, który prawdopodobnie pochodzi od nietoperzy.

Warszawskie ZOO cały czas stara się przy zachowaniu ostrożności być dostępne dla zwiedzających. Zwierzęta najbardziej wrażliwe na wirusa, jak naczelne czy kotowate, są odizolowane od ludzi szybami albo dodatkowym dystansem od wybiegów lub wolier. W pawilonach zorganizowano ruch jednokierunkowy i obowiązują maseczki. Przypominamy naklejkami, tabliczkami i komunikatami o obowiązku noszenia maseczek i zachowaniu dystansu. Opiekunowie przy ssakach w pomieszczeniach wykonują swoja pracę w maseczkach, dbają o higienę i BHP. Zalecenia bezpieczeństwa w opiece nad zwierzętami ogrody opracowały wspólnie w ramach organizacji EAZA, a także uszczegółowienie postępowania dla poszczególnych grup zwierząt, zwłaszcza bardziej wrażliwych na COVID-19 – zapewnia Anna Karczewska.

Śnieżna irbisica Ayana

Warszawska irbisica Ayana przyszła na świat 11 sierpnia 2015 roku w ogrodzie zoologicznym w Norymberdze w Niemczech, a przyjechała do nas 24 sierpnia 2017 roku. Ze swoim partnerem Jamirem tworzyli zgodne „małżeństwo”. W maju 2020 roku para doczekała się córki Layli.

Irbisy (Panthera uncia), zwane również panterami śnieżnymi, śnieżnymi leopardami (ang. snow leopard) lub uncjami, uchodzą za jedne z najpiękniejszych przedstawicieli rodziny kotowanych (Felidae). Koty te wyróżniają się wyjątkowo atrakcyjnym umaszczeniem i gęstym futrem (przystosowanie do surowego klimatu, jaki panuje w ich ojczyźnie, którą są górzyste tereny Azji Środkowej).

Niestety, właśnie przez swoje piękne futro, pantery śnieżne znalazły się na liście gatunków zagrożonych wyginięciem! Obecnie na wolności żyje tylko 4500–7000 przedstawicieli tego gatunku (w ogrodach zoologicznych jest ich 200). Przyczyną takiego stanu są oczywiście polowania, których celem jest pozyskanie cennego futra tych zwierząt oraz ich kości wykorzystywanych w medycynie ludowej.

Niestety, mimo objęcia irbisów ochroną, są one nadal zabijane przez kłusowników. Zagraża im również degradacja środowiska.

Jedną z szans na przetrwanie panter śnieżnych są ogrody zoologiczne, w których zwierzęta są z powodzeniem rozmnażane. Dlatego śmierć Ayany z ZOO to podwójna tragedia! To nie tylko cios dla wielbicieli kocicy, ale też dla hodowli tego gatunku w ogrodach zoologicznych!

Nasze przykre doświadczenie z Covid-19 u irbisa śnieżnego będzie skrupulatnie badane i raportowane dla zwiększenia wiedzy w tym obszarze. Pełny wynik przeprowadzonej sekcji i dzięki temu analiza przypadku będzie możliwa za kilka tygodni. Pobrano i wysłano do analizy wiele próbek – wyniki będą spływały na bieżąco. Jak najdokładniejsze poznanie tego przypadku klinicznego i jego przebiegu jest bardzo ważne, żeby móc zapobiegać kolejnym upadkom zwierząt, z którymi w tej pandemii należy się liczyć i nie lekceważyć problemu. Dlatego warszawskie ZOO będzie dzielić się zdobytą wiedzą z innymi ogrodami zoologicznymi w ramach organizacji zrzeszających ogrody i stowarzyszeń lekarzy weterynarii – dodaje rzeczniczka ZOO.

/JN/
Źródła: Miejski Ogród Zoologiczny W Warszawie, Medonet.pl, Center for Dosease Control and Prevention, Wikipedia.org
Zdjęcie: Sylwia Szerszeń, Wolontariusz Warszawskiego ZOO



error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Skip to content