Motocyklista zderzył się ze znakiem drogowym

Pijany motocyklista zderzył się ze znakiem drogowym

Policjanci z Targówka przedstawili zarzuty 43-letniemu motocykliście, który wpadł na znak drogowy. Mężczyzna tłumaczył się, że przyczyną wypadku było wymuszenie na nim pierwszeństwa przejazdu przez innego kierowcę. Zebrany przez mundurowych materiał dowodowy wskazywał jednak na co innego. Do kolizji doszło, ponieważ motocyklista był pod wpływem alkoholu. Wczoraj usłyszał zarzuty prowadzenia motocyklu w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 26 maja 2022 roku, przed godziną 7.00 rano. Według zeznania motocyklisty, jechał on od ul. Bolesławickiej, gdy przy skrzyżowaniu ulic Matki Teresy z Kalkuty i Ogińskiego inny kierowca wymusił na nim pierwszeństwo. Motocyklista miał wówczas stracić panowanie nad swoim jednośladem, skutkiem czego uderzył w znak drogowy i przewrócił się. Mężczyzna jednak nie był w stanie podać żadnych szczegółów dotyczących rzekomej sprawcy kolizji.

Mundurowi z Targówka przeprowadzili dokładne oględziny miejsca wypadku i uszkodzonego motocykla oraz przesłuchali świadków zdarzenia. Ślady zabezpieczone na miejscu wykluczały udział innych pojazdów w tym zdarzeniu, a zeznania świadków nie pokrywały się ze słowami 43-latka. Dlatego policjanci zdecydowali się zbadać 43-latka alkomatem, który wykazał, że spożywał on wcześniej alkohol!

Materiały zgromadzone w tej sprawie trafiły do policjantów z wydziału dochodzeniowo-śledczego komisariatu na Targówku. Wczoraj, 2 czerwca 2022 roku, kierowca motocykla zjawił się tam na wezwanie. Usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze z Referatu ds. Wykroczeń i Postępowań Administracyjnych przedstawili mu również zarzut spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Tak więc zderzenie ze znakiem drogowym może skończyć się dla 43-letniego motocyklisty nie tylko urazem barku, którego doznał, ale również pobytem za kratkami. Za przestępstwo, które popełnił grozi mu bowiem kara pozbawienia wolności do 2 lat. /jn/

Nadzór nad tym postępowaniem prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ.

Źródło: KRP VI



error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Skip to content