Była tak pijana, że dziecko wypadło jej z wózka

Ta historia wydarzyła się na Mokotowie, więc po lewej stronie Wisły, niestety nie jest to przypadek odosobniony… Przedstawiamy ją z gorącym apelem: reagujmy, dzwońmy po służby w  sytuacjach kiedy życie dzieci jest zagrożone!

Było po godzinie 20, kiedy patrol policji na ul. Puławskiej został zaalarmowany przez przechodniów, którzy przerażeni opowiadali o nietrzeźwej kobiecie, której z wózka wypadło dziecko.


Okazało się, że chodnikiem, wzdłuż pasa ruchliwej jezdni szła chwiejąca się na nogach kobieta. Na jednym ręku trzymała małego chłopca, drugą trzymała się wózka. Kilka metrów za nimi szła mała dziewczynka. Funkcjonariusze natychmiast zaopiekowali się dziećmi.

Poinformowali kobietę, że powodem interwencji, jest zgłoszenie, iż z wózka wypadło jej dziecko.
Na miejsce przyjechali wezwani przez nich ratownicy medyczni, żeby sprawdzić stan zdrowia rocznego chłopczyka i 3-letniej dziewczynki. Dzieci nie wymagały hospitalizacji ani pomocy ambulatoryjnej. Były w dobrym stanie fizycznym, chociaż miały brudne ubranka. Dziewczynka była ubrana zbyt lekko jak na temperaturę panującą na zewnątrz.

Matka miała znacznie ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Na miejsce został wezwany 35-letni ojciec dzieci. Był trzeźwy i zobowiązał się nimi zaopiekować. Ich matka pojechała prosto do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu stanęła pod zarzutem narażenia dzieci na bezpośrednią utratę życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu. Grozi jej kara do 5 lat więzienia.
Policjanci skierują także informację do sądu rodzinnego i nieletnich, który przyjrzy się, czy rodzice w należyty sposób, wywiązują się z obowiązku opieki nad małoletnimi dziećmi.

/ksp/



 


Bieżący numer

Bieżący numer w .pdf

Nr 12 (780) ROK XXX
Następne wydanie 1.07.2021

Najczęściej czytane