Co będzie w budynku „B” Szpitala Praskiego?

Trwa modernizacja budynku „B” Szpitala Praskiego. Znajdzie się tam placówka na kształt hospicjum dla osób bezdomnych i ośrodek dla uzależnionych leczący substancjami podobnymi do tych, które wywołały uzależnienie (leczenie substytucyjne). Mieszkańcy są oburzeni.

Szpital Praski to ważna placówka medyczna nie tylko dla dzielnicy czy miasta, ale mieszkańców całej metropolii warszawskiej. Tutaj leczeni są też pacjenci z wielu okolicznych miejscowości, dlatego wiadomość o tym, że w budynku „B”, znajdującym się na terenie szpitala, ma znaleźć się placówka dla bezdomnych i narkomanów wzbudziła ogromny sprzeciw społeczny. Nikt nie podważa potrzeby istnienia takich ośrodków, ale mieszkańcy Pragi Północ nie potrafią zrozumieć, dlaczego akurat w ich dzielnicy kolejny raz, bez konsultacji, planowany jest tego typu punkt. Tym bardziej, że nie mówimy tylko o placówce leczniczej, ale punkcie, gdzie osoby uzależnione są poddawane leczeniu substytucyjnemu – to budzi największy sprzeciw.

Jaki jest plan?

W modernizowanym budynku „B” na terenie znajdującym się obok Szpitala Praskiego planowane jest uruchomienie specjalistycznej placówki dla osób w kryzysie, w tym bezdomności, które potrzebują wsparcia w rozwiązywaniu trudności życiowych, w tym m.in. dla osób starszych, z niepełnosprawnościami i osób wymagających całodobowej opieki, w tym opieki medycznej oraz rehabilitacji. Miasto zakłada, że ta wyspecjalizowana placówka będzie miejscem, gdzie osoby w kryzysie bezdomności przebywające w szpitalach i przewlekle chore, będą objęte specjalistycznym wsparciem opiekuńczym z usługami medycznymi. Charakter placówki będzie zbliżony do działalności hospicjum, ponieważ wszystkie zaplanowane działania będą się koncentrowały m.in. na pomocy lekarskiej, usługach medycznych i o charakterze medycznym.

Budynek będzie niezależny od kompleksu szpitalnego, niemniej sąsiedztwo Szpitala Praskiego daje gwarancję szybkiego dostępu do specjalistycznej pomocy medycznej w sytuacjach tego wymagających. Należy dodać, że planowana placówka nie łączy się z budynkiem szpitala – wszyscy użytkownicy budynku „B” będą wchodzili na teren placówki wydzielonymi wejściami od ulicy Panieńskiej i Jasińskiego.

Dodatkowo w placówce planowane jest również utworzenie Centrum Redukcji Szkód dla osób uzależnionych, które będzie stanowiło formę opieki medycznej m.in. w leczeniu substytucyjnym. To działanie uzyskało aprobatę Krajowego Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Od początku realizacji przedsięwzięcia w prace koncepcyjne zaangażowaliśmy komisję dialogu społecznego oraz członków Rady Działalności Pożytku Publicznego. Rekomendacje do stworzenia centrum zostały zawarte również w Deklaracji Warszawskiej z 2016 roku zawierającej zbiór rekomendacji do wdrażania w samorządach europejskich miast – tłumaczy Karolina Gałecka, rzecznik Urzędu Miasta.

Jak to się zaczęło?

Prace dotyczące opracowania koncepcji funkcjonalnej budynku rozpoczęły się w 2016 r. (została zawarta umowa z wykonawcą), która stała się podstawą do dalszych prac nad wdrożeniem przedsięwzięcia.

Początkowo za prace modernizacyjne oraz proces budowlany odpowiadał Zarząd Mienia m.st. Warszawy, a od 2020 r. , jest to Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta.

We wrześniu 2020 r. SZRM wyłonił wykonawcę na wykonanie robót budowlanych. Wykonawca rozpoczął prace przygotowawcze pod inwestycję. Jako główny użytkownik zostało wskazane Warszawskie Centrum Integracji „Integracyjna Warszawa”. Inwestycja, która jest obecnie realizowana, została oszacowana na kwotę ponad 30 mln zł. Finansowanie części przedsięwzięcia w kwocie blisko 5 mln zł będzie pochodziło ze środków Funduszu Dopłat z Banku Gospodarstwa Krajowego, o które miasto wnioskowało. Zakończenie przeprowadzenia modernizacji budynku planowane jest na przełomie 2022/2023 r.

Psychiatria priorytetem

Mieszkańcy są oburzeni, tym bardziej, że od dawna mówi się o ogromnej potrzebie utworzenia na terenie Pragi Północ oddziału psychiatrii dziecięcej. Dramatyczna sytuacja w tej dziedzinie znana jest wszystkim i jeszcze do niedawna była nadzieja, że właśnie w budynku „B” mógłby powstać oddział dla dzieci i młodzieży potrzebującej pomocy specjalistów z tej dziedziny. Stowarzyszenie „Kocham Pragę” przeprowadziło wśród mieszkańców ankietę na ten temat i jej wynik jednoznacznie wskazuje, czego chcą mieszkańcy i jakie są potrzeby dzielnicy. Ponad 80 proc. chce, aby w szpitalu powstała psychiatria dla dzieci i pediatria.


Jacek Wachowicz – prezes Stowarzyszenia Kocham Pragę: Za utworzeniem psychiatrii i pediatrii opowiedziało się 82,3 % osób uczestniczących w ankiecie. Ten wynik utwierdził nas tylko o słuszności naszej propozycji przedstawionej władzom Warszawy.

Bardzo niepokoi mnie fakt, że „etatowi aktywiści miejscy i ich zastępy” zaczęły na portalach społecznościowych atakować radnych z Kocham Pragę, jak i protestujących przeciwko planom schroniska w „budynku B” szpitala. Zarzuca się nam piętnowanie osób potrzebujących i uzależnionych. Jest to nieuprawnione i krzywdzące stwierdzenie, bowiem mieszkańcy Pragi, jak i radni z KP wielokrotnie dawali przykład swojej otwartości i tolerancji. Nasuwa się tu inny wniosek – dlaczego to mieszkańcy Pragi są dyskryminowani i piętnowani? Dlaczego umieszcza się na terenie dzielnicy Praga-Północ liczne ośrodki dla bezdomnych i uzależnionych. Czy inne dzielnice nie mają podobnych problemów, czy też Praga Północ jest odgórnie zaszufladkowana i etykietowana łatką patologii? Chcemy wierzyć, że tak nie jest. Stowarzyszenie Kocham Pragę skierowało list otwarty do Prezydenta Warszawy. Mamy nadzieję i jesteśmy o tym przekonani, że Pan Prezydent przyjrzy się raz jeszcze planom lokalizacji ośrodka i zechce się wsłuchać w głos mieszkańców. Liczymy także na to, że w realizacji działań trudnych społecznie Miasto będzie starało się zachowywać równowagę między dzielnicami, nie obciążając jednych ponad miarę, a inne zwalniając z kłopotliwych inwestycji.

Z pewnością kilkanaście placówek wybudowanych lub przystosowanych dla potrzebujących (uzależnionych, bezdomnych) w różnych dzielnicach Warszawy będzie zdecydowanym lepszym rozwiązaniem niż kumulowanie ww. działań w jednym miejscu.