Dym, który nam szkodzi

Piękna zima i w związku z tym sezon grzewczy ruszył pełną parą. Widać to niestety często po zadymieniu, ale i zapachu, które popołudniową porą i wieczorami spowija naszą dzielnicę.

Najczęściej dym i zapach ma pochodzenie węglowe, ale niestety coraz częstszą praktyką jest spalanie w domowych piecach śmieci i odpadów. Co robić w takich sytuacjach? Jeżeli podejrzewamy, że w gospodarstwie domowym lub budynkach gospodarczych, czy też siedzibie firmy spalane są śmieci bądź odpady, dzwonimy do Straży Miejskiej i zawiadamiamy o podejrzeniu popełnienia wykroczenia polegającego na spalaniu odpadów, podając miejsce i czas zdarzenia. Strażnik ma obowiązek przyjąć zawiadomienie i poprosi nas o podanie danych osobowych oraz zobowiązany jest do przeprowadzenia czynności wyjaśniających.

Niestety uregulowania prawne nie chronią nas przed złymi nawykami praktykowanymi przez lata. Głównym argumentem przeciwko spalaniu odpadów jest zatruwanie powietrza. Toksyczny dym wydobywający się z kominów jest przyczyną chorób górnych dróg oddechowych, astmy i alergii.

Podczas spalania powstają tak groźne dla zdrowia substancje, jak rakotwórcze dioksyny i furany, także chlorowodór, cyjanowodór, a przy tym uwalniają się metale ciężkie. Z uwagi na to, że spaliny emitowane są przez „niskie” kominy, dym nie dociera w wyższe warstwy atmosfery, co powoduje, iż zanieczyszczenia nie są rozpraszane przez wiatr na większej przestrzeni, tylko opadają w dużym stężeniu blisko źródła powstawania.

Osoby, które palą odpadami myślą, że pod osłoną nocy, w gęstej zabudowie mogą palić śmieci, pozostając niezauważonym. Tak nie jest. Dym z komina potrafi wiele powiedzieć o tym, co ląduje w piecu. Zapach też nie pozostawia złudzeń. Żadnych wątpliwości nie pozostawi popiół z pieca, a takie badanie wykonuje się, gdy dochodzi do zgłoszenia takich sytuacji.

Kontrolowane osoby lub podmioty gospodarcze mają obowiązek umożliwić przeprowadzenie kontroli. W razie utrudniania kontroli, urzędnicy mogą skorzystać z pomocy policji. Zgodnie z art. 225 kodeksu karnego utrudnianie kontroli w zakresie ochrony środowiska podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.

Jeżeli mamy w swoim sąsiedztwie do czynienia ze spalaniem odpadów, nie bądźmy bezczynni i powiadamiajmy stosowne służby, które będą mogły zweryfikować takie zgłoszenie.

Marek Borkowski
radny Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy
www.marekborkowski.pl