Dziś coś z ryb. Konkretnie – z łososia.

Łosoś na zimno: surowy filet ze skórą ugotuj w bulionie warzywnym z dodatkiem sporej ilości soku z cytryny (5 minut na małym ogniu i pozostawiony w wywarze jeszcze przez 5-10 minut). Ostrożnie wyłóż na talerz, podziel na porcje, ostudź, zalej sosem z gęstego, umiarkowanie kwaśnego jogurtu z kaparami i drobno siekanym koprem. Do jogurtu można dodać 2-3 łyżki majonezu.

Łosoś zapiekany: pół kostki masła zmiksuj z 3-4 łyżkami tartego chrzanu (jeśli ze słoika, odciśnij z soku), sokiem cytrynowym, surowym żółtkiem oraz okrojonymi ze skórki, zmiksowanymi kilkoma (4-5) kawałkami świeżej bułki. Sól, biały pieprz. Gdy gotowe, porządnie wystudź, a potem rozwałkuj pomiędzy dwoma arkuszami folii i owiń w nie filet z łososia, który poleżał w soku cytrynowym. Zanim owiniesz, oprósz filet siekanym koperkiem. Piecz w gorącym piecu około 10-15 minut, podawaj z sałatą lub także z ryżem.

Łosoś w marynacie: filet zamarynuj przez 3-4 godziny w zalewie: szklanka białego wina, 3 łyżki płynnego miodu, imbir, 1/4 szklanki sosu sojowego, mała cebulka dymka (tylko cebulka) bardzo drobno siekana lub starta. Następnie osusz ręcznikiem papierowym i smaż po obu stronach na maśle, panierowane w mielonych migdałach lub grilluj. Podawaj udekorowane cienkimi plasterkami limonki (może być cytryna, ale jest mniej dekoracyjna).

Pulpety z łososia: zmiksuj łososia bez skórki z odrobiną miękkiego, żółtego sera (morski, bursztyn), surowym jajkiem, natką pietruszki, kilkoma kawałkami suszonych pomidorów, ¼ szklanki bułki tartej (to raczej na wyczucie), solą i pieprzem, oraz odrobiną białego wina, by masa była gładka, lecz gęsta. Niewielkie pulpeciki gotujemy w bulionie warzywnym, kilka minut po wypłynięciu wyjmujemy, podajemy z ryżem lub makaronem i łagodnym sosem.

Łosoś z ziemniakami: surowy płat łososia zamarynuj w piwie jasnym, osusz, usmaż na lekko rumiano po obu stronach, posól, ułóż na gorącym purée ziemniaczanym doprawionym masłem i gałką muszkatołową. Wierzch ryby posmaruj cienko musztardą i oprósz mielonymi krakersami wymieszanymi z tartymi orzechami. Piecz 15 minut, do lekkiego zrumienienia purée.

Pyszna Józia