Jadłodajnia przy ul. Grochowskiej – 700 posiłków dziennie

Jadłodajnia Caritas przy ul. Grochowskiej wydaje 700 posiłków dziennie. Wszyscy, którzy tu przyjdą dostaną talerz gorącej zupy i chleb bez pytania o nazwisko czy powód dlaczego się tu znaleźli. Szczególnie teraz, kiedy za oknem zimno, ten ciepły posiłek jest po prostu bezcenny.

Jadłodajnia powstała 25 lat temu, jest pierwszą taka placówką otwartą przez Caritas diecezji warszawsko-praskiej. Kilkukrotnie zmieniała swoją siedzibę. Zaczęła na Grochowskiej, potem była przy ul. Szaserów, Lubelskiej, aż w końcu, w połowie tego roku znalazła swoje miejsce przy ul. Grochowskiej 111/113. Od początku była największym tego typu miejscem w Warszawie.

U nas zawsze jest ruch. Niezależnie od pory roku z gotowanych przez nas zup korzysta kilkaset osób. Oczywiście nie ograniczamy ilości wydawanych posiłków, jeśli ktoś chce zjeść drugi talerz, to go dostaje. Do tego jest pieczywo, dajemy je też „na wynos” – mówi Izabella Choma, która od wielu lat kieruje obiektem. Tutaj jednak bycie szefem nie oznacza siedzenia za biurkiem i przerzucania papierów. Izabella razem z innymi obiera ziemniaki, kroi marchewkę. Zupy nie mogą być byle jakie, bo przecież mają dać zastrzyk energii głodnym osobom.

Menu ustalamy z dnia na dzień, bo wszystko zależy od produktów jakie mamy w danym momencie. Gotujemy w dwóch kotłach: jeden jest zasilany prądem, drugi gazem i dzięki temu mamy pewność, że nawet w przypadku awarii takiej jak wyłączenie prądu, obiad zostanie ugotowany. Zupy są „konkretne”, to nie jest woda z kawałkami warzyw. Od sponsorów dostajemy np. szyje drobiowe i to one są bazą – tłumaczy i dodaje, że np. na grochówkę (do jednego kotła, a gotowane są codziennie dwa) potrzebne jest: 2 kg marchwi, 6 kg grochu, worek szyi z drobiu, ok. 10 kg makaronu i przyprawy. To wszystko sprawia, że zupy z jadłodajni mają opinię najlepszych w mieście.

Posiłki wydawane są od poniedziałku do piątku w godz. 11 -14. Bezdomni mogą też skorzystać z ogrzewalni i łaźni, które działają przy Grochowskiej od połowy roku.

Ogrzewalnia to dwie sale, oddzielne dla pań i panów, w sumie dla 50 osób. Tutaj można przyjść i posiedzieć tyle ile się chce. Nie jest to jednak noclegownia – łóżek nie ma.

Dużym zainteresowaniem cieszy się łaźnia. W oddzielnym budynku znajdziemy 4 kabiny prysznicowe przystosowane również dla osób niepełnosprawnych.

Dziennie może z nich skorzystać nawet 100 osób. Jest też magazyn odzieży i środków czystościowych. Łaźnią i magazynem zarządza siostra Teresa. To właśnie ona pilnuje tego żeby osoby chcące wziąć prysznic były trzeźwe. Dopiero po badaniu alkomatem można skorzystać z łazienek.

Co roku w okresie świątecznym potrzebujący dostają dodatkową pomoc w postaci paczek. Zawsze jest ich ok. 1500. W każdej 10-15 artykułów „pierwszej potrzeby” m.in.: pieczywo, herbata, konserwy, szampon czy pasta do zębów. W tym roku odebrać je będzie można 20 grudnia od 9.

W Wigilię natomiast organizowany jest specjalny świąteczny posiłek.
24 grudnia rano odbędzie się Wigilia dla ok. 150 osób. To duże przedsięwzięcie dlatego będziemy wdzięczni za pomoc w jego organizacji. Potrzebujemy wolontariuszy, którzy wesprą nas w tym dniu – mówi Izabella Choma. – Wigilia to szczególny dzień dla nas wszystkich. Dla bezdomnych też. Dlatego jeśli znajdą się osoby, które gotowe są nam pomóc będziemy bardzo wdzięczni. Szczegółowe informacje pod nr tel. 602 792 921.