Jak minął rok 2016?

Jaki był rok 2016 dla warszawskiej policji, kultury, sportu i biznesu?


Mł. insp. Piotr Berent, zastępca komendanta Komendy Stołecznej Policji

Dla Komendy Stołecznej Policji to był bardzo udany rok. Przede wszystkim był skuteczny – policja wykazała się profesjonalizmem i rzetelnością. Stanęliśmy na wysokości zadania. W ubiegłym roku odnotowano w Warszawie trzykrotnie większą liczbę zgromadzeń niż w latach poprzednich. Mieliśmy bardzo duże imprezy do zabezpieczenia – szczyt NATO, Światowe Dni Młodzieży, czy choćby 11 listopada Święto Niepodległości. Wszystkie te imprezy zabezpieczyliśmy skutecznie. Nie dochodziło do żadnych większych ekscesów, czy awantur. Zresztą stołeczna policja od lat poprawia swoją skuteczność, co ma odzwierciedlenie w statystykach i odczuciach mieszkańców Warszawy.

Przed nami kolejny rok, w którym będziemy pracowali nad tym, aby mieszkańcy mieli jeszcze większe zaufanie do policji i aby policja była jeszcze bardziej przyjazna i pomocna obywatelom.


Barbara Gebler-Wasiak, dyrektor Centrum Promocji Kultury Dzielnicy Praga-Południe

Dla mnie to był bardzo wymagający rok pod kątem zawodowym oraz bardzo trudny ze względów osobistych. To, że CPK jest stabilną instytucją z dobrze dobranym i zgranym zespołem jest chyba największym osiągnięciem i powoduje, że grupa jest w stanie podjąć się praktycznie każdego zadania i bardzo dobrze się z niego wywiązać. Takim przykładem jest choćby dwudniowe święto w Parku Skaryszewskim, które w 2016 r. zastąpiło Święto Saskiej Kępy, czy choćby setki imprez, które współorganizowaliśmy przy okazji obchodów „100-lecia przyłączenia Grochowa, Saskiej Kępy i Gocławia do Warszawy”. Przecież to wszystko działo się poza normalnym funkcjonowaniem CPK. Te działania pokazały ogromny potencjał drzemiący w naszych mieszkańcach, ogromny kapitał, który warto wykorzystać, aby ugruntować przekonanie, że Praga-Południe stoi kulturą.

To był dla mnie rok wielu trudnych sytuacji osobistych, ale wydaje się, że wszystkie wychodzą na prostą. Myślę, że czasami takie trudne doświadczenia są potrzebne, abyśmy umieli docenić to, co mamy, umieli się cieszyć tym, co mamy i umieli docenić ludzi szlachetnych i przyjaciół.


Jakub Opara, prezes spółki PL.2012+ operatora PGE Narodowego

Nie ukrywam, że jestem fachowcem w zarządzaniu infrastrukturą sportową, a ludzi o takich kwalifikacjach nie ma w Polsce zbyt wielu, gdyż tzw. biznes stadionowy pojawił się u nas stosunkowo niedawno. Niemniej, gdy obejmowałem rok temu funkcję prezesa, to było dla mnie olbrzymie wyzwanie. Sam na początku zastanawiałem się czy podołam zadaniu, ale determinacja i zaangażowanie, nie tylko moje, ale i całego zespołu, który jest fantastyczny, sprawiło, że wszystko się udało i to był bardzo dobry rok.

Oczywiście, praca siedem dni w tygodniu po 12 godzin dziennie, wpływa też na życie osobiste, ale PGE Narodowy jest tak wyjątkowym obiektem, że oszukałbym, gdybym powiedział, że przy takim zaangażowaniu ta praca mnie nie kręci. Zresztą osiągnęliśmy w 2016 roku największy zysk operacyjny w historii stadionu – ponad 15 mln zł. To był też rok wielkich wyzwań, jak szczyt NATO, który pokazał, że PGE Narodowy jest ważnym miejscem na konferencyjnej mapie Europy i Świata.


Bogusław Różycki, prezes WSS Społem Praga Południe

Przy ocenie finansowych efektów 2016 roku trzeba pamiętać, że nasze obroty siłą rzeczy musiały być niższe, bo na dwa lata pożegnaliśmy się z Universamem na Grochowie. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie inne nasze placówki to okaże się, że osiągnęliśmy dynamikę wzrostu sięgającą 105 proc., a więc wynik więcej niż satysfakcjonujący. Bardzo się z tego cieszę.
Osiągnęliśmy ten wynik w warunkach wielkiej mobilizacji i pracy w biegu, bo przecież Universam przestał czasowo działać w dotychczasowej lokalizacji, ale nie przerwał działalności. Cześć spożywczą przenieśliśmy na ulicę Zagójską, część przemysłową – na Suchodolską i na Kajki. Na Kajki niestety obroty okazały się zbyt małe, by się utrzymać, dlatego wykorzystaliśmy tamtejszy lokal do otwarcia sali zabaw dla dzieci. Serdecznie zapraszamy, jest fajnie. Liczymy na to, że po powrocie do starej lokalizacji część przemysłowa Universamu odzyska dawny blask.
A inwestycja przy Rondzie Wiatraczna nabiera coraz wyraźniejszych kształtów, a to oznacza, że w ostatnim kwartale 2017 roku rozpoczniemy już prace aranżacyjne i wykończeniowe w nowym Universamie. Potem będziemy instalowali wyposażenie sklepu i wiosną 2018 roku mam nadzieję na uroczyste otwarcie! Krótko mówiąc, już pod koniec tego roku ruszymy na ostatnią prostą z ponownym uruchomieniem Universamu, któremu nowe otoczenie nada nowe możliwości rozwoju.


Jarosław Szanajca, prezes Dom Development S.A.

2016 rok był kolejnym dobrym rokiem dla rynku mieszkaniowego. Popyt na mieszkania był wciąż wysoki, jednocześnie widoczna była równowaga popytu i podaży.
Ceny mieszkań w Polsce od miesięcy stoją w miejscu lub stopniowo i nieznacznie wzrastają. Niskie stopy procentowe oraz dobra sytuacja na rynku pracy mają pozytywny wpływ na rozwój akcji kredytowej i decyzje zakupowe Polaków. Poprawia się sytuacja materialna Polaków, wyższe dochody sprzyjają zakupom pierwszego mieszkania, ale także zakupom z myślą o inwestycji. Branża mieszkaniowa w Polsce ma przed sobą dobre perspektywy rozwoju.
W Warszawie, na rynku, na którym jesteśmy niekwestionowanym liderem, mieszka tylko 5,9% populacji Polski – w porównaniu do europejskich stolic jest to jeden z najniższych wskaźników. To dodatkowo pokazuje, że rynek ten ma ogromny potencjał wzrostu. Deweloperzy mają więc jeszcze wiele do zrobienia. W 2017 roku będziemy uruchamiali kolejne, ciekawe projekty inspirowane sztuką i najlepszymi wzorcami europejskimi.


Jerzy Woszczyk, prezes WSH „Fala”

 Cieszę się z osiągnięć ubiegłego roku, bo na 70-lecie istnienia Warszawska Spółdzielnia Handlowa „Fala” osiągnęła naprawdę dobre wyniki. W 2016 roku nasz flagowy obiekt „Fala” zanotował rekordowe obroty i to pomimo tego, że w okolicy powstało wiele konkurencyjnych marketów. To dowodzi, że przyjęta przez nas strategia poznania lokalnych gustów klientów przynosi świetne rezultaty. W ramach tego rozpoznania rynku na przykład rozwinęliśmy sprzedaż tzw. swojskich wędlin i pieczywa. Współpracujemy z małymi zakładami, klienci polubili ich produkty – i to daje efekt sprzedażowy. Kiedy uruchomiliśmy w „Fali” dyżur dietetyka (dwa razy w tygodniu), to z jego porad korzysta już około 400 osób!
Mamy poważne plany inwestycyjne w innej naszej koronnej specjalizacji: zaopatrzeniu w materiały budowlane i instalacyjno-sanitarne. Już rozpoczęliśmy modernizację magazynów przy ulicy Ochoczej, gdzie w maju-czerwcu będziemy chcieli uruchomić pod szyldem PSB „Mrówka” skład budowlano-sanitarny. Poważnie myślimy też o otwarciu drugiej już stacji benzynowej…
W tym roku będziemy uroczyście obchodzić 70-lecie istnienia spółdzielni, no i otwierać będziemy nowe inwestycje.
Nie mogę też nie wspomnieć o moich prywatnych sukcesach. Otóż najbardziej mnie cieszy, że już pięć razy zostałem dziadkiem! A wnuczęta są wspaniałe!