Kiedy estakada?

Kierowcy będą musieli jeszcze poczekać na zbudowanie drugiej estakady na skrzyżowaniu ulic Marsa z Żołnierską. Przyczyną opóźnienia jest nieaktualna decyzja środowiskowa.

Ta inwestycja napotyka na wiele przeszkód. Najpierw jej budowa była zablokowana przez fragment terenu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, na którym miał stanąć jeden z filarów estakady. Teren ten był wpisany do rejestru zabytków. Ostatecznie ministerstwo kultury zdecydowało o jego wykreśleniu i po rozpatrzeniu odwołania Instytutu podtrzymało swoją decyzję.

W listopadzie zeszłego roku Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, który zajmuje się budową stołecznych dróg, zwrócił się do wojewody mazowieckiego z wnioskiem o pozwolenie na budowę drugiej estakady w oparciu o istniejącą decyzję środowiskową dla przebudowywanego właśnie węzła. Wojewoda Zdzisław Sipiera w lutym br. stwierdził, że niezbędna jest nowa decyzja środowiskowa, bo istniejąca jest nieaktualna. Uzyskanie nowej decyzji spowoduje naprawdę duże opóźnienia na budowie.

Nowa decyzja środowiskowa dla estakady przebiegającej przez teren Instytutu Prymasowskiego, który blokował dotychczas budowę, oznacza, że niemal całą inwestycję trzeba będzie przygotować od nowa. Analizy środowiskowe to przynajmniej dodatkowy rok opracowywania dokumentów. Do tego dojdą kolejne, zajmujące czas zmiany. Szacujemy, że estakada, na którą czekamy stojąc w korkach, nie powstanie jeszcze przez nawet pięć lat – podkreśla w rozmowie z „Mieszkańcem” Marcin Płonka ze Stowarzyszenia Rembertów Bezpośrednio.

W tym momencie na skrzyżowaniu trwa budowa estakady, która będzie prowadzić poza miasto. Wykonawcą jest czeska firma Metrostav. Całość (łącznie z drugą estakadą) miała być gotowa do 2018 roku, ale czy będzie? Oto jest pytanie.