Suplement życia

Co jest prawdą, co półprawdą, a co prawdą nie jest? Niejeden dałby wiele, żeby mieć wykrywacz, który rozwiałby te wątpliwości. Nie zawsze jednak jest on potrzebny, by móc odróżnić „ziarno od plew”.

Choć moda na telewizję w wersji tradycyjnej przemija, większość z nas i tak ma odbiorniki. Wielkie plazmy czy starowinki z kineskopem – bez różnicy. Z wyjątkiem nielicznych kanałów, rozpanoszyły się nam reklamy. Jedne brutalnie przerywają filmy (najśmieszniejsze są reklamy ultranowoczesnych samochodów jako przerywnik Kapitana Klossa czy Czterech pancernych), inne emitują między programami. Czas trwania bloków reklamowych bywa różny, od kilku minut do niemal pół godziny.

Co wypełnia ten czas? Jedni wiedzą to świetnie (znam panią, która ogląda tylko reklamy, a gdy się kończą, natychmiast przełącza na następne), inni są słabiej zorientowani. Na przykład ja. Do czasu, aż przyjechała moja przyjaciółka z Holandii i przy wspólnej kawie zapytała zgorszona: „Dlaczego u was pozwalają puszczać w tv aż tyle reklam leków?”. Najpierw zaprotestowałam, oburzona taką sugestią, lecz gdy włączyłyśmy telewizor, radykalnie zmieniłam zdanie…

Zastanawiam się, ile przynoszą dobrego, a ile złego? Bo jeśli słyszę, że na zgagę i wzdęcia najlepszy jest preparat X, a na ból kolana – Y, to zastanawia mnie, ile osób, zamiast iść do lekarza skoro mają problem, stosuje suplementy i paraleki uśmierzające bóle stawów czy żołądka, likwidujące rzekomo dolegliwości związane z hemoroidami albo żylakami, ewentualnie nadmierną nerwowość.  

Ból może i ustąpi, nerwowość minie (choć niekoniecznie, bo reklama to reklama, a nie odpowiedzialna informacja o produkcie), ale kto się zastanawia, co dalej? Kiedy ból powróci? Czy będzie taki sam, czy kolejnym razem już bardziej groźny? I najważniejsze: jaka jest przyczyna?

Leczenie objawów, zamiast szukania przyczyny to droga na skróty, która może mieć tragiczny finał. Boli cię brzuch? Skąd wiesz, czy to na przykład nie jest nowotwór, który, jeśli daje sygnały, to zwykle właśnie takie? Skąd pewność, że właśnie ciebie ominie aż takie zagrożenie? Co się stanie, gdy będziesz miesiącami leczyć tylko objawy? Zastanów się …

Suplementy są wszechobecne. Fora społecznościowe to suplement normalnego, pełnokrwistego życia towarzyskiego, niezliczone, codzienne zajęcia pozalekcyjne to suplement wychowywania dziecka i rodzicielskiej troski, gotowe dania to suplement domowej kuchni. Skutki tej „suplementacji” boleśnie odbijają się na naszym życiu, i na kolejnych pokoleniach.

Szkoda.