Kobiety z grochowskiego aresztu szyją maseczki ochronne

W walkę z epidemią włączają się wszyscy. Również Areszt Śledczy Warszawa-Grochów. Tam, w ramach programu resocjalizacyjnego, kobiety odbywające karę pozbawienia wolności szyją maseczki ochronne.

-W obliczu wprowadzonego stanu epidemii na terenie Polski oraz wprowadzeniem ograniczeń w jednostkach penitencjarnych, kadra Aresztu Śledczego na Grochowie zmobilizowała skazane kobiety przebywające w grochowskiej jednostce do zaangażowania się w akcję pomocową, która wspierać będzie jednostki penitencjarne okręgu warszawskiego, a także inne instytucje potrzebujące tego wsparcia – mówi Ewa Smolińska i podkreśla, że cały proces szycia maseczek ochronnych odbywa się przy zachowaniu wszystkich niezbędnych
zasad higieny; dezynfekcja rąk, wszystkich powierzchni i sprzętów. 

Zajęcia maja formę warsztatów w ramach których osadzone podnoszą swoją świadomość w zakresie chorób zakaźnych oraz przestrzegania zasad higieny osobistej w kontekście zagrożenia jakim jest koronawirus, kształtują umiejętności radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych oraz uświadamiają znaczenie konkretnych zachowań dla niesienia pomocy społecznej. W ciągu pierwszego
dnia, 15 kobiet uszyło ponad 300 maseczek ochronnych. Docelowo, ma być ich 600.

Po co to wszystko? Udział w akcjach społecznych i charytatywnych uczy pokory wobec życia, wzbudza poczucie własnej wartości, uwrażliwia na potrzeby innych, integruje społecznie, uczy empatii i większej wrażliwości na problemy i potrzeby innych a przede wszystkim tego, że wspólnie możemy zrobić więcej. Sprzyja rozwijaniu postaw obywatelskich, patriotycznych i społecznych, a także
przygotowuje i zachęca do podejmowania przez nich działań na rzecz środowiska lokalnego, w tym do angażowania się w wolontariat.