Krasnoludki są na świecie

Jolanta Śliwowska i Grażyna Bałza vel Betuza – dwie mamy dzieci wymagających opieki specjalistów, które 20 lat temu powołały do życia Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Niepełnosprawnych „Krasnal”.

Początki nie były łatwe, ale zwyciężyła chęć działania.

To były trudne czasy, ale optymizm organizatorów udzielał się wielu osobom i zachęcał do współpracy. Dołączali ci, którym los dzieci niepełnosprawnych, w tamtych latach, borykających się z wieloma kłopotami, nie był obojętny – mówi Jolanta Śliwowska. – W pierwszym roku działalności mieliśmy pod opieką 54 dzieci wyłącznie z Tarchomina. Działalność była w pełni charytatywna. Specjaliści, lekarze, rehabilitanci – ludzie dobrej woli – udzielali bezpłatnych porad. Nasz wysiłek i determinacja dosyć szybko zostały zauważone i docenione.

Dziś, po 20 latach pracy, z Krasnalem zaprzyjaźniło się ponad 1600 pacjentów. Miesięcznie pod opieką jest 350. Niektórzy pozostają na dłużej, niektórym udaje się szybko wrócić do pełnego zdrowia.

Przez te wszystkie lata Stowarzyszenie prężnie działa, dając poczucie bezpieczeństwa i troski dzieciom ze specjalnymi potrzebami i ich rodzicom.

Organizujemy imprezy integracyjne, szkolenia i warsztaty. Oprócz pomocy dzieciom z niepełnosprawnością, staramy się też wspierać rodziców. Organizujemy psychoedukację, szkolenia informacyjne, tworząc grupy wzajemnego wspierania – mówi pani Grażyna.

Stowarzyszenie to kilka punktów, w których udzielana jest pomoc dzieciom i rodzicom. Jest poradnia przy Pancera10, gdzie prowadzona jest wczesna interwencja i rehabilitacja.

Działa filia przy Śreniawitów 12, a w niej Poradnia dla Osób z Autyzmem Dziecięcym i przedszkole przy Wittiga 5 – „Akademia Krasnoludków”. Tu maluchy są przygotowane do dalszej nauki w przedszkolu integracyjnym i w szkole.

h13-2-do-ewent-wyk

h13-1„Krasnal” to też Rodzinne Integracyjne Olimpiady Sportowe, wycieczki integracyjne, bale karnawałowe i spotkania świąteczne. Jedno z tegorocznych już za nami.

6 grudnia, w mikołajkowe popołudnie, rodzice spotkali się na przedświątecznym kiermaszu, z którego dochód przeznaczony zostanie na dalszą działalność Stowarzyszenia.

Wcześniej odbyła się impreza andrzejkowa: „czary-mary, hokus-pokus… krasnalowe czarowanie. Nasze wróżki wszystkim wyczarowały wspaniałą przyszłość”. Wszyscy bawili się świetnie.

„Krasnal” jest na Białołęce bardzo potrzebny, a najlepiej o tym świadczą podziękowania rodziców: „za radość w życiu naszych dzieci, za sukces mierzony ich możliwościami, wsparcie, profesjonalną opiekę, cierpliwość i uśmiech i za to, że… Krasnoludki są na świecie”. (KS)