Kronika policyjna

Polowali na staruszka
Do komendy przy ul. Grenadierów zatelefonował mężczyzna, że jego ojciec, starszy, samotnie mieszkający człowiek, umówił się z mężczyzną i kobietą w swoim mieszkaniu na kawę. Para zaoferowała mu pomoc w sprzątaniu i drobnych pracach. Syn miał wątpliwości co do uczciwości tej propozycji.
Policjanci nie zlekceważyli zgłoszenia. Skojarzyli, że niedawno w podobnych okolicznościach doszło do pobicia starszego pana, którego również okradziono na łączną sumę prawie 40 tysięcy złotych. Policjanci przygotowali zasadzkę i zatrzymali parę. Trwa dochodzenie wyjaśniające, czy są sprawcami wcześniejszego napadu i czy planowali to samo zrobić ponownie.

Wybuchła hulajnoga na balkonie
Wieczorem na Gocławiu mieszkańcy usłyszeli huk, a potem dostrzegli pożar na jednym z balkonów budynku. Wezwano strażaków, przyjechały aż cztery zastępy, bo sytuacja wyglądała na groźną. Potem okazało się, że prawdopodobnie podczas ładowania hulajnogi elektrycznej wybuchł akumulator, a od niego zaczął się, niewielki w sumie, pożar. Ugasił go właściciel pojazdu. Policjanci będą wyjaśniali, czy to rzeczywiście było przyczyną ognia i wspólnie ze strażakami ocenią, jakie to niosło zagrożenie dla mieszkańców bloku.

Pomogli rodzącej
Policyjna załoga z Białołęki patrolująca ulicę Modlińską zauważyła osobowego peugeota, który… jechał dość dynamicznie. Zatrzymali pojazd do kontroli. Okazało się, że w samochodzie pasażerem jest ciężarna kobieta, u której rozpoczęła się akcja porodowa. Policjanci „włączyli koguty” w swoim radiowozie i torowali drogę autu aż do najbliższego szpitala, gdzie czekali już powiadomieni lekarze.

Tak pijany, że wjechał w znak
Policyjna załoga z Targówka zaobserwowała niebezpieczne zachowanie kierowcy hondy. Mężczyzna jadąc ul. Handlową najechał na… znak robót drogowych. Policjanci interweniowali. Podczas kontroli wyczuli od kierowcy woń alkoholu. Po wylegitymowaniu okazało się, że jest to 64-letni mieszkaniec Warszawy. Badanie alkomatem potwierdziło, że był pijany – miał 2,6 promila w wydychanym powietrzu. Mundurowi zatrzymali jego prawo jazdy.

Znów znęcał się nad matką
Południowoprascy policjanci zostali wezwani na interwencję w związku ze zgłoszeniem znęcania się syna nad matką. Na miejscu okazało się, że 24-latek był już wcześniej zatrzymywany, zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej. Z relacji zgłaszającej wynikało, że niestety nic się nie zmieniło, syn nadal katuje matkę. Policjanci zatrzymali mężczyznę.