Kronika policyjna

Wpadli po miesiącu
Zdarzenie miało miejsce miesiąc temu – dwaj mężczyźni pod wpływem alkoholu próbowali dostać się do mieszkania na parterze budynku. Wybili szybę, a kiedy chcieli już wejść do środka, zostali spłoszeni przez sąsiadkę. Sporządzono portrety pamięciowe, policjanci wiedzieli, kto jest sprawcą: Władysław N. i Artur Z. Pozostało ich ująć. Jednak mężczyźni rzadko przebywali pod adresem meldunkowym. W końcu rozpoznał ich patrol. Na widok policjantów mężczyźni próbowali uciekać i schować się. Zostali ujęci.

Oszukał wspólnika?
Do komendy zgłosił się mężczyzna, prezes jednej z firm i powiadomił, że jego były zastępca przywłaszczył sobie służbowy samochód o wartości ponad 100 tysięcy złotych, a także dokonał kradzieży pieniędzy w kwocie 385 tysięcy, przelewając je na własne konto.
Policjanci zatrzymali 51-letniego Dariusza K. Pieniądze zostały zablokowane przez bank, a samochód zabezpieczony. Trwa dochodzenie.

kableKradli kable
Rembertowscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn. 25-letni Dariusz C. i 42-letni Rafał K. zostali ujęci przez pracowników ochrony jednego z obiektów w momencie, gdy próbowali ukraść elementy metalowe i kable. 25-latek był poszukiwany za wcześniejsze przestępstwa. Podczas przesłuchania okazało się, że może mieć na sumieniu jeszcze więcej przestępstw.

Zatrudniał się, by ograbić
33-letni Tomasz O., poszukiwany listem gończym, zatrudniał się jako sprzedawca i często już po pierwszym dniu pracy znikał wraz z gotówką z kasy i rzeczami, które można łatwo sprzedać, np. papierosy, bilety. Na terenie Pragi Południe podejrzany jest o trzy takie przestępstwa, w Warszawie dopuścił się najprawdopodobniej jeszcze co najmniej czterech. Został tymczasowo aresztowany.

Kupili kradzione
Policjanci z Wawra zatrzymali dwóch mężczyzn i odzyskali 38 pojemników na piasek i sól, które skradziono z przystanków autobusowych. Wartość skradzionych pojemników wynosiła 15 tysięcy złotych. Zostały kupione od złodziei przez 33-letniego Piotra W. i 30-letniego Pawła S., którzy rozmieścili je na stacjach kolejowych, bo – jako firma zewnętrzna – byli odpowiedzialni za zapewnienie czystości w przykolejowych obiektach. Odpowiedzą za paserstwo.