Kronika policyjna

„Łatwy zarobek”
Pewien 36-latek upatrzył sobie starszą panią, którą dość często odwiedzał. Nie był to bynajmniej wyraz troski z jego strony – każda z tych wizyt kończyła się niewielką kradzieżą. W sumie w ciągu kilku miesięcy zabrał staruszce ponad 3600 złotych. Policjanci dowiedzieli się o sprawie od rodziny okradanej – i gdy sprawca pojawił się w jej mieszkaniu po raz kolejny, zostali zawiadomieni i patrol zatrzymał go na gorącym uczynku. Powiedział, że był to „łatwy zarobek”…

Podprowadzili obraz
Z galerii sztuki w jednym z centrów handlowych na Pradze Południe zginął obraz Edwarda Dwurnika pt. Lucca. Złodziei było dwóch: jeden odwrócił uwagę pracowniczki galerii, a drugi w tym czasie wyniósł obraz. Praca operacyjna pozwoliła policjantom na wykrycie sprawców i odzyskanie dzieła sztuki. Za kratki trafili jednak nie dwaj, a trzej mężczyźni. Dwóch było złodziejami, a trzeci paserem, który obraz miał spieniężyć.

Doniósł na siebie
Do dziwnego zdarzenia doszło w jednym z marketów. Sprawca – pracownik sklepu – ukradł z sejfu 5 tys. złotych, pieniądze te wpłacił na własne konto, po czym o całym zdarzeniu… opowiedział sms-em innemu pracownikowi, prosząc go o dyskrecję, za którą chciał zapłacić połową kwoty. Sprawa jednak się wydała i kierownik sklepu wezwał na miejsce policjantów. Pieniądze odzyskano, a sprawcę aresztowano.

Wpadł na gorącym uczynku
W środku nocy dyżurny południowopraskiej komendy wysłał pod jeden z warsztatów samochodowych patrol. Zgłoszenie mówiło o prawdopodobnym włamaniu. Policjanci rzeczywiście dostrzegli, że w środku warsztatu ktoś buszuje, przyświecając sobie latarką. 42-latek został zatrzymany miał przygotowana do wyniesienia kasetkę z pieniędzmi.

Kradł miesiącami
Policjanci z pionu operacyjnego dostali do rozwikłania sprawę włamań do samochodów i piwnic – dochodziło do nich co kilka tygodni. Funkcjonariusze wytypowali podejrzanego, jednak nie mogli trafić na jego trop, bo się ukrywał. W końcu wpadł nad ranem – postawiono mu zarzut kradzieży 2 rowerów, telefonu, gotówki. Policjanci podejrzewają jednak ze 35-latek może mieć na sumieniu więcej kradzieży z włamaniem.