Maskuj się!

Coraz więcej osób lekceważy zagrożenia związane z epidemią. Pomimo nakazu zasłaniania nosa i ust w komunikacji miejskiej i w sklepach, nie wszyscy stosują się do tej zasady. Dla dobra mieszkańców, mają być wprowadzone kontrole.

Wystarczyło poluzowanie obostrzeń, aby wiele osób uznało, że koronawirus nie istnieje, a jeśli nawet się pojawi, to nie będzie groźny. Do wyobraźni nie przemawiają przestrogi i dane mówiące o tym, że w ostatnim czasie odnotowuje się nawet ponad 600 nowych przypadków zakażeń dziennie. Dzisiaj (6 sierpnia) padł rekord – 726 osób zakażonych. Najgorsze dopiero przed nami, więc przy braku zdrowego rozsądku, sytuacja na pewno będzie dramatyczna.

Aby nie doszło do jeszcze większego rozprzestrzeniania się wirusa powinniśmy stosować się do zasady dystansu, a tam gdzie nie jest to możliwe, zakładania maseczek lub w innej formie zasłaniać usta i nos. Obowiązuje to m.in. w sklepach i komunikacji miejskiej. W placówkach handlowych już wkrótce sprzedawcy będą mogli odmówić obsługi klienta bez maseczki, w autobusach i tramwajach tak łatwe już to nie jest. A od początku ZTM uświadamia mieszkańców, jak ważne są zasady bezpieczeństwa.

Od samego początku podejmujemy aktywne działania edukacyjne, niestety w ostatnim czasie odnotowujemy coraz częstsze przypadki nieprzestrzegania obostrzeń. Przestrzeganie wprowadzonych na czas epidemii zakazów i nakazów, szczególnie odnoszących się do zasad poruszania się środkami komunikacji publicznej, to gwarancja bezpieczeństwa dla pasażerów, kierowców czy kontrolerów – mówi Karolina Gałecka z Urzędu Miasta.

Podkreśla też, że do tej pory Zarząd Transportu Miejskiego przeprowadził wiele akcji informacyjnych w formie plakatów wywieszanych w pojazdach, na wiatach przystankowych, spotów wyświetlanych na ekranach monitorów czy informacji głosowych przypominających o obowiązku zakrywania ust i nosa.

Niestety, pomimo tego, coraz więcej osób nie stosuje się do tych zasad. Dlatego Miasto postanowiło działać.

W związku z niepokojącym trendem, a także prośbami mieszkańców, którzy obawiają się o swoje zdrowie i zgłaszają nam również sytuacje, w których inni pasażerowie nie stosują maseczek, zwróciliśmy się do Policji z prośbą o rozszerzenie kontroli obowiązku zakrywania ust i nosa przez pasażerów korzystających z pojazdów WTP. Przypominamy też, że od samego początku wprowadziliśmy procedury bezpieczeństwa dla kontrolerów biletów w zakresie postępowania z pasażerem niestosującym się do obowiązku zasłaniania ust i nosa w pojazdach komunikacji miejskiej – mówi Karolina Gałecka.

Podkreśla też, że w samej kontroli nie chodzi o to, żeby karać na siłę pasażerów i nakładać na nich mandaty. – Pamiętajmy, że jesteśmy, jak mówią epidemiolodzy, przed drugą fazą epidemii i wszystkie działania są podejmowane w trosce o zdrowie nas wszystkich.


Astma nie zwalnia z obowiązku zakrywania nosa i ust!

Jak wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia, „obowiązku zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa, nie stosuje się m.in. w przypadku osoby, która nie może tego robić z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności.  Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Warto doprecyzować, że z tego obowiązku wyłączone są dzieci do 4. r.ż., u których może być problem zasłanianiem ust lub nosa w przypadkach spowodowanych stanem zdrowia, niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i głębokim, całościowymi zaburzeniami rozwoju (np. taką, która wiąże się z nadwrażliwością sensoryczną w okolicach twarzy – taką jak spektrum autyzmu, lub fikcjami np. związanymi ze strachem przed śmiercią w związku z zakryciem części twarzy) albo niesamodzielnością.

Odnośnie stanu zdrowia, to należy wskazać, że jest to kwestia indywidualna. W przypadku chorób płuc oraz chorób wewnętrznych nie powinno stosować się żadnych wykluczeń co do zasłaniania ust i nosa, o ile dana osoba przestrzega zaleceń lekarskich, czyli przyjmuje leki i nie ma zaostrzeń choroby”.

Za brak maseczki lub innej zasłony na twarzy, możemy zostać ukarani 500 zł mandatem, a jeśli sprawa zostanie skierowana dalej, do sanepidu, zapłacimy nawet do 30 tys. zł. W całej Polsce policja już rozpoczęła kontrole w sklepach.

Kary finansowe są wprowadzane w wielu krajach. Wszystko po to, by zmusić niepokornych obywateli do przestrzegania zasad, które mają zapobiegać rozprzestrzenianiu się epidemii.