Na wakacje biegiem marsz!

„Mieszkaniec” rozmawia z Dariuszem Paździochem, nauczycielem klas „wojskowych” i „ratowniczych” w 72 LO im. gen. J. Jasińskiego.

Dariusz Paździoch z grupą ratowników z „Jasińskiego” podczas Światowych Dni Młodzieży.

– Klasy wojskowe i ratownicze to oddziały, w których dyscyplina musi być większa. Czy uczniowie tych klas bardziej oczekują wakacji i bardziej się z nich cieszą?

– Nie, cieszą się standardowo, choć w wakacje nie do końca się rozstają ze szkołą, gdyż jeżdżą na obozy doszkalające, opiekuńcze lub biorą udział w zabezpieczeniu np. pielgrzymek.

– Klasy, w których uczy się elementów ratownictwa medycznego, to pewne novum w naszym systemie szkolnictwa…

– Faktycznie, klas ratowniczych w Polsce jest bardzo mało. Jestem byłym wojskowym, a ratownictwo jest moją pasją. Dlatego napisałem program autorski dla tych klas. W ratowniczej rozszerzona jest biologia i chemia oraz są podstawy ratownictwa. Uczniowie mają możliwość ukończenia szkoły z dyplomem Ratownika Kwalifikowanego Pierwszej Pomocy. Inspiracją do napisania autorskiego programu była moja współpraca i członkostwo w Maltańskiej Służbie Medycznej i niemieckiej „Malteser”, która zajmuje się ratownictwem, opieką nad osobami starszymi, czy pomocą w czasie katastrof.

– Zapytam kolokwialnie – co młodzieży daje klasa ratownicza?

– Wielu uczniów wybiera naukę w tej klasie, aby później studiować medycynę lub pokrewne nauki. Bycie w klasie ratowniczej pomaga im upewnić się, że chcą wykonywać tego typu zawód. Po trzyletnim obcowaniu z ratownictwem wybór studiów jest wtedy wyborem bardziej świadomym. Ważnym aspektem nauki w tych klasach jest wymiana doświadczeń, współpraca międzynarodowa, podnoszenie kwalifikacji językowych, gdyż współpracujemy z różnymi organizacjami z Niemiec czy Ukrainy. W te wakacje grupki naszych uczniów jadą na obozy szkoleniowe do Niemiec i Gruzji. Poza tym ukończenie klasy ratowniczej i zdanie egzaminu KPP daje dodatkowe punkty na studia. Nie bez znaczenia jest podniesienie lokalnego bezpieczeństwa – rodziny uczniów mają w swoim gronie ratownika…

– Wiem od dyrektor szkoły, pani Bożeny Kozak, że otrzymaliście medal za współudział w zabezpieczaniu Światowych Dni Młodzieży…

– Tak, pięciu uczniów otrzymało takie medale. To było duże przedsięwzięcie i wymagało dużej pracy. Bardzo się cieszę, że nasi uczniowie zostali zauważeni i docenieni. Nasi uczniowie uczestniczą w zabezpieczaniu różnych dzielnicowych i miejskich imprez, półmaratonach, czy Święta Trzech Króli. Dzięki opracowanym  projektom w ramach Warszawskich Inicjatyw Edukacyjnych prowadzą też warsztaty i pokazy z pierwszej pomocy w szkołach i przedszkolach dzielnicy i miasta.