Nad wakacyjną wodą…

Od początku wakacji policja odnotowała blisko pół setki utonięć osób, które z różnych względów nie zachowały należytej ostrożności nad wodą. A za nami dopiero pierwszy miesiąc wakacji…

Jeziorko Gocławskie – obowiązuje zakaz kąpieli.

Pogoda sprzyja odpoczynkowi nad wodą i wielu mieszkańców wybiera właśnie taką formę rekreacji. Służby i urzędy apelują, aby zachować przy tym zdrowy rozsądek i starać się odpoczywać bezpiecznie.

– Korzystajmy ze strzeżonych kąpielisk, na których są ratownicy – zachęca Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera i podkreśla: – Zwracajmy szczególną uwagę na kąpiące się dzieci.

Wojewoda zwrócił się do samorządów o zapewnienie bezpieczeństwa przy zbiornikach wodnych.

Wspomniane na wstępie 50 wakacyjnych utonięć jest liczbą przerażającą. Niemniej policjanci rzeczni widzą efekty poprawy bezpieczeństwa nad wodą, gdyż w analogicznym okresie ubiegłego roku takich tragedii było ponad 70.

Najczęstszymi przyczynami, które mogą skutkować utonięciem są: spożywanie alkoholu, przecenianie własnych możliwości i umiejętności, łamanie zakazu kąpieli, nieumiejętne uprawianie sportów wodnych i nieznajomość akwenu.

Warszawie w ostatnich latach przybyło kilka plaż. Sprawdzamy, czy są to miejsca, w których częściej dochodzi do utonięć.

– Nie, nie odnotowujemy takiej zależności – mówi „Mieszkańcowi” mł.asp. Kinga Czerwińska z Komisariatu Rzecznego Policji. – Pewnie dlatego, że zarówno plaże na prawym brzegu Wisły, jak i bulwary na lewym, zawsze były popularnymi miejscami odpoczynku.

We wspólnych patrolach rzecznych razem z policjantami pływają strażnicy miejscy.

– Mamy też pod stałym nadzorem jeziorko Czerniakowskie i plażę Poniatówka. Zdarzają się interwencje w przypadku zachowań mogących skutkować utonięciem i głównie tu chodzi o nadmierne spożywanie alkoholu – przyznaje Monika Niżniak, rzecznik stołecznej Straży Miejskiej.

Warszawska Wisła, Kanał Żerański i Jezioro Zegrzyńskie, to akweny, które są pod nadzorem funkcjonariuszy z Komisariatu Rzecznego Policji.

– Poza plażami nad Wisłą bardzo dużo warszawiaków odpoczywa nad Jeziorem Zegrzyńskim – mówi oficer Czerwińska. – Szczególnie tych mieszkających w prawobrzeżnych dzielnicach. Zapewne jest to związane z dogodną drogą nad jezioro.

O bezpieczeństwo na akwenach dba także WOPR.

Nad obleganym jeziorem pojawiają się coraz to nowe zagrożenia związane na przykład z uprawianiem sportów wodnych. Nieumiejętne korzystanie z żaglówek, kajaków, rowerków wodnych, motorówek czy popularnych ostatnio skuterów wodnych może stać się przyczyną tragedii. Oficer wspomina, jak kilka lat temu skuter najechał na płynącą kobietę, która utonęła wskutek obrażeń.

„Mieszkaniec” przyłącza się do apeli o zachowanie bezpieczeństwa w czasie odpoczynku nad wodą. Przede wszystkim o zachowanie zdrowego rozsądku, który może uchronić nas i nasze rodziny przed tragedią…