Nadszedł DZIEŃ SĄDU!

 

Tłok, ścisk, nerwy i upał – tak do tej pory wyglądał dzień sądu. Może nie był tak przerażający, jak w wizji Hieronima Boscha, ale w końcu to nie Sąd Ostateczny tylko… zwykły dzień w praskim Sądzie Okręgowym. Teraz wszystko się zmienia.

We wrześniu ruszyły rozprawy w nowym gmachu Sądu Okręgowego Warszawa-Praga przy ul. Poligonowej 3. To dobra wiadomość dla setek tysięcy mieszkańców Mazowsza, gdyż ten sąd jest właściwy terytorialnie nie tylko dla tych, którzy mieszkają w dzielnicach prawobrzeżnej Warszawy, ale także dla okolicznych powiatów (Otwocka, Wołomina, Legionowa i Nowego Dworu Mazowieckiego).

– Ale tu ładnie! – dwie kobiety rozmawiają przed salą nr 5 na Poligonowej. – Jakie przestrzenie! I wszystko pachnie świeżością, nie tak jak na Solidarności…

Do tej pory Sąd Okręgowy Warszawa-Praga funkcjonował w kilku lokalizacjach po lewej stronie Wisły. Jego główną siedzibą był gmach w al. Solidarności, ale wydziały pracowały też na Sapieżyńskiej czy Ciasnej. Taki układ był bardzo niekorzystny dla mieszkańców i petentów, a na fatalne warunki lokalowe narzekali zarówno sędziowie, jak i pracownicy sądu.

Nowy gmach SOWP jawił się niczym Ziemia Obiecana dla ludu Izraela. Choć trzeba przyznać, że wędrówka do tego budynku nie trwała biblijnych 40 lat, ale też wcale niemało, bo aż 9! Tyle czasu minęło od 2010 r., kiedy to SOWP zakupił za ponad 150 mln zł „RADWAR BUSINESS PARK”, bo taką prestiżową nazwę nosił budynek przy ul. Poligonowej. Adaptację budynku na potrzeby sądu szacowano na ok. 20 mln zł. Okazało się jednak, że nieruchomość ma znaczące wady konstrukcyjne i jej przebudowa potrwa długo i pochłonie znacznie więcej pieniędzy. O sprawie wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Mieszkańca.

– Przeprowadzkę zaczęliśmy już pod koniec sierpnia – mówi nam Joanna Adamowicz z tutejszego sądu – a planujemy, że potrwa do końca listopada. Jako ostatnie przeprowadzą się na Poligonową wydziały karne.

O zmianie miejsca rozpraw interesanci powiadamiani są telefonicznie i listownie. Z informacji na stronie SOWP wynika, że do końca października powinny tu już funkcjonować wszystkie wydziały cywilne i wizytacyjny.

Przewodniczącym II Wydziału Cywilnego jest sędzia Marcin Kołakowski, rzecznik prasowy SOWP. – Przeprowadzka idzie nam nad wyraz dobrze – w głosie rzecznika wyczuwalne jest zadowolenie. – Wszyscy dostrzegają różnicę w komforcie pracy – pomieszczenia są przestronne, czyste, meble nowe – nic się nie rozwala. Obserwuję pracowników swojego wydziału i widzę, że wszyscy są zadowoleni.

Sędzia Kołakowski przyznaje, że obawiał się dojazdów do nowej lokalizacji, ale z tego kilkutygodniowego doświadczenia widzi, że wcale nie jest źle. Z mankamentów przeprowadzki wymienia system nagrywania, który (przeniesiony z Solidarności) nie od razu zafunkcjonuje we wszystkich salach.

W naszej ocenie budynek po adaptacji prezentuje się całkiem dobrze i nowocześnie – zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Chyba warto było czekać te 9 długich lat. Ale żeby nie było za słodko, to dodamy dwie łyżki dziegciu. Po pierwsze brak ogólnie dostępnego parkingu dla interesantów, a po drugie brak możliwości zakupu znaczków opłaty sądowej. Niemniej najważniejsze, że wyczekiwany dzień sądu w końcu nadszedł…