Nowa inicjatywa w mieście – zniczodzielnie

Jak przysłowiowe grzyby po deszczu wyrastają w całym mieście nowe jadłodzielnie, trwają zbiórki ubrań, segregujemy śmieci. Robimy coraz więcej, aby nie marnować produktów, a nadawać im drugie życie. Do tych form już wszyscy przywykliśmy. Wciąż nowością są jednak miejsca, gdzie możemy pozostawić niepotrzebne już osłonki do zniczy czyli ZNICZODZIELNIE.

Cztery regały przeznaczone właśnie na zbędne znicze pojawiły się przy wejściach na teren Cmentarza Północnego. Zniczodzielnie powstały dzięki projektowi do budżetu obywatelskiego i budzą mieszane uczucia wśród mieszkańców.

Z jednej strony, niektórzy nie są w stanie pojąć idei tych miejsc, bo wydaje im się, że co jak co, ale znicz każdy może kupić wchodząc na cmentarz, z drugiej zaś inni podkreślają, że wydanie kilkunastu złotych (nie mówić już o wyższych kwotach) na duży znicz, dla wielu osób to duże obciążenie. Teraz mają dużo łatwiej wyjąć z portfela kilka złotych na sam wkład, niż kupować drogą całość.

Zamiast wyrzucać – oddaj innym. Ta idea i w przypadku zniczodzielni wydaje się jak najbardziej słuszna. Zniczodzielnie sprawdzają się w wielu miejscach w kraju. Nasze miasto dopiero raczkuje w tym temacie. Czy kolejne regały pojawią się na innych nekropoliach? Patrząc na bielańską, wystarczy dobry projekt do budżetu obywatelskiego, aby znalazły się wszędzie, gdzie są potrzebne.

Foto: UD Bielany