Nowy naczelny – nowa siedziba

Nasz nowy redaktor naczelny zasugerował nam, żebyśmy zmienili perspektywę patrzenia na otaczającą nas rzeczywistość. Konkretnie, żebyśmy weszli z parteru na wyżyny… Co prawda każdego dnia staramy się wspiąć na wyżyny dziennikarstwa, ale prośbę Szefa potraktowaliśmy dosłownie i postanowiliśmy patrzeć na świat z pewnej wysokości – konkretnie z 3 piętra…
Jako że budynek, w którym mieści się redakcja jest parterowy, osiągnięcie wyżyn było możliwe tylko wraz ze zmianą siedziby. Spieszymy Was jednak uspokoić Drodzy Czytelnicy, że dalej będziemy widzieć i opisywać dziury w chodniku i pochylać się nad każdą „przyziemną” sprawą. Zmieniamy tylko lokal, bo z tego faktycznie już wyrośliśmy.
Drugi numer gazety Mieszkaniec w 2026 r. jeszcze wyszedł „na starych śmieciach”, ale od początku lutego adres redakcji to Aleja Stanów Zjednoczonych 59 róg Grenadierów.
Jeśli ktoś jednak przyjdzie do starej siedziby, to wystarczy, że zrobi zwrot przez ramię, minie skrzyżowanie Alei Stanów Zjednoczonych z Grenadierów i już możemy się przywitać.
A my czas, który poświęcaliśmy na odśnieżanie, remontowanie i ogólnie dbanie o budynek poświęcimy Wam i Waszym sprawom. Trochę nam przykro, że kolejne pokolenie bazgrzące na naszej ścianie frontowej swój przekaz do świata, nie będzie nam już podnosić ciśnienia… Ileż interesujących znajomości zawarliśmy, szukając tych młodych „artystów”. Z niektórymi, a są to już bardzo dorośli ludzie, przyjaźnimy się do dziś! To uświadamia nam, jaki szmat czasu redakcja tu funkcjonowała. Ponad 30 lat w jednym miejscu, to robi wrażenie nawet na nas. Nie żegnamy się jednak z ulicą Grenadierów tylko z budynkiem, który bardzo długo nazywany był nie tylko przez nas „najweselszym barakiem Warszawy”.
Nasza była redaktor naczelna Barbara Nowosielska-Piszczyk dała się namówić na wspomnienia
– Widok był upiorny!!! W opuszczonym i zrujnowanym lokalu na podłodze stał pieniek, w którym tkwił rzeźnicki topór. Białe kafelki na ścianach były zabryzgane jakąś czerwoną substancją, a z sufitu zwisał ogromnych rozmiarów hak… Towarzyszący nam pracownik ZGN-u rozmarzonym głosem snuł opowieść o zakupach na kartki w działającym tu sklepie mięsnym, a ja myślałam, że się przesłyszałam, kiedy Wiesław Nowosielski, nasz redaktor naczelny oznajmił, że to jest idealne miejsce na redakcję. To, że Wiesio miał rację udowodniło 30 lat, które w tym lokalu rezydowaliśmy. Przeżyliśmy tu wzloty i upadki, powitania i rozstania, ale jedno było niezmienne – Wasza Drodzy Sąsiedzi i Czytelnicy życzliwość. Pamiętam jak zaraz po wprowadzeniu złodzieje ukradli nam komputery, telefony i zdemolowali świeżo wyremontowany lokal. Wtedy dopiero okazało się jakich mamy wspaniałych przyjaciół i sąsiadów. Gazetę złożyliśmy na wypożyczonym sprzęcie, jedna sąsiadka udostępniła nam telefon, bo komórki były wtedy rzadkością, a druga przyszła z nalewką i kieliszkami mówiąc – od czegoś musicie zacząć, a reszta jakoś się ułoży…
I ułożyło się na całe 30 lat, ale każda, nawet najpiękniejsza historia ma swój początek i koniec, dlatego zamykając drzwi redakcji przy ulicy Grenadierów 10 otwieramy nowe drzwi i nową historię przy Alei Stanów Zjednoczonych 59.
Zespół redakcyjny gazety Mieszkaniec
Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec













