Od dzieci dla dzieci

dsc_0324

Cztery olbrzymie pudła wypełnione po brzegi książkami dla dzieci i młodzieży otrzymali w ubiegłym tygodniu pacjenci Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej. To podarunek od uczniów jednej ze śródmiejskich podstawówek.

Szpital Dziecięcy im. prof. dr med. Jana Bogdanowicza, co prawda prowadził zbiórkę książek dla tutejszej biblioteki do końca listopada, ale gdy dyrektor Małgorzata Stachurska-Turos dowiedziała się o inicjatywie uczniów podstawówki z ul. Niecałej, to bez mrugnięcia okiem stwierdziła: – Oczywiście, z miłą chęcią przyjmiemy tak cenny podarunek dla naszych pacjentów. Bardzo się cieszymy i zapraszamy!

Książki w podstawówce nr 75 im. Marii Konopnickiej zbierali uczniowie, wolontariusze szkolnego klubiku „Nie jesteś sam”.

– Bardzo chętnie koledzy, koleżanki i nasi rodzice przynosili książki dla dzieci w szpitalu. Myślę, że dzięki tym książkom dzieci będą się lepiej uczyły i miały bardziej urozmaicony czas w chorobie – mówił „Mieszkańcowi” Bartek Jędraszczak z klasy VIb, jeden z wolontariuszy, który towarzyszył w przekazywaniu podarunku.

– Poprzez tego typu akcje uczymy dzieci życzliwości, empatii i otwartości na innych – wyjaśniały Ewa i Ola, nauczycielki z podstawówki przy Niecałej. – W listopadzie nasi wolontariusze ze szkolnym zespołem muzycznym koncertowali w Domu Pomocy Społecznej im. Matysiaków, teraz pensjonariusze z tej placówki przyjeżdżają do nas – prezentują swoje wiersze, dzielą się wiedzą i doświadczeniem na warsztatach artystycznych.

Zebrane w szkole książki, opiekunki wolontariatu podzieliły na te, które przekazały szpitalowi (literatura dla dzieci i młodzieży) oraz dla dorosłych. Te drugie w tym tygodniu mają podarować północnopraskiemu Domowi Samotnej Matki i Dziecka.

W szpitalu przy Niekłańskiej aktualnie hospitalizowanych jest ok. 200 pacjentów. Połowa z nich jest w wieku szkolnym (wszystkie poziomy edukacji) i uczęszcza do szpitalnej szkoły.

– Część otrzymanych książek zasili zbiory naszej biblioteki – wyjaśnia Alicja Kott, która kieruje tutejszym Zespołem Szkół Specjalnych nr 86.

Przywiezionych na Niekłańską książek było tak dużo, że zastępca dyrektora szpitala Ewa Gadomska wraz z pielęgniarkami musiały przetransportować je wielkim wózkiem.

– Na oddziałach i w przychodni mamy miejsca, w których wykładamy książki i pacjenci mogą z nich bez skrępowania korzystać. Zarówno czytanie, jak i naukę w naszej szkole, traktujemy jako pewną formę terapii, dzięki której pacjenci przestają myśleć o chorobie – mówi dyrektor Gadomska.

Magda Kato