Oddanie do użytku szpitala na Narodowym (TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY)

Trwa konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego na Stadionie Narodowym, gdzie do szpitala tymczasowego jeszcze w tym tygodniu (nawet jutro), mogą trafić pierwsi pacjenci chorzy na COVID-19.

Mateusz Morawiecki:

Sprawa aborcji jest niezwykle ważna, wymaga debaty społecznej, ale mamy też do czynienia z ogromnym wyzwaniem – epidemią koronawirusa. Wiosną czuliśmy dyscyplinę, to pomogło w znaczący sposób, dzisiaj kiedy tych zakażeń jest o wiele więcej, tej dyscypliny nie utrzymujemy i tworzy się dodatkowe ryzyko. Apeluję do protestujących, aby gniew skupiał się na mnie, na rządzie, ale nie na wszystkich innych, bo to może owocować dramatycznymi skutkami. Spory światopoglądowe są bardzo ważne, ale nie twórzmy dodatkowego zagrożenia dla osób starszych. 

Dzisiaj mamy 23 tys. dostępnych łóżek, zajętych 14 tys. Przybywa pacjentów w szpitalach. Wirusa najlepiej powstrzymać poprzez odpowiednie zachowania społeczne. Zobaczmy na inne kraje, we Francji ogłoszono całkowity lockdown. Chcemy tego uniknąć, ale przygotowujemy państwo na najgorszy scenariusz. Ograniczmy kontakty, jak jest to tylko możliwe. Szpitali tymczasowych, budowanych w różnych systemach jest wiele, zapewnią dodatkowe 10 tys. miejsc. Apeluję raz jeszcze o rozsądek i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.

Michał Dworczyk:

Dzisiaj odbieramy pierwszy oddział szpitala tymczasowego, który docelowo będzie miał 1200 łóżek (100 oiom-owych), teraz jest 300, za tydzień będzie 500. To oddział szpitala MSWiA przy ul. Wołoskiej. Potrzeba jest 250 osób obsługi dla tych 500 łóżek. Zgłosiło się 3 tys. chętnych do pracy w tym szpitalu. 

Adam Niedzielski:

Mamy realizację czarnego scenariusza, jeśli chodzi o liczbę zachorowań. Szpital tymczasowy to nie opcja rezerwowa, a realna pomoc. Z dnia na dzień mamy 700-1000 więcej hospitalizacji i mniej więcej o tyle łóżek więcej.  Poszerzamy wciąż bazę izolatoriów – miejsc gdzie przebywają osoby już po leczeniu, które nie muszą być już w szpitalu (jest 4 tys. miejsc, będzie 10 tys.). Będzie dokładniejsza weryfikacja, którzy pacjenci mogą ze szpitali covidowych zostać przeniesieni do izolatoriów. To nie infrastruktura się liczy, a personel.