Ogrody Mehoffera – w końcu szczęśliwy finał

Temat zagospodarowania zadrzewionego, zielonego terenu u zbiegu Mehoffera i Strumykowej od długiego już czasu budzi wiele emocji. Dlaczego? Bo prosty do zrealizowania pomysł utworzenia tam parku napotykał cały czas piętrzące się trudności.

Zaczęło się w 2016 roku. Wtedy Michał Salamon zgłosił do BP park „Ogrody Mehoffera”. Na zadrzewionym już terenie (dorodnych drzew jest tam ok. 200) miały być postawione ławki, zrobione alejki. Takie bardzo proste „ucywilizowanie” miejsca, z którego i tak korzystają mieszkańcy szukający chwili relaksu wśród zieleni. Pojawił się pierwszy problem. Okazało się, że działka z drzewami przeznaczona jest pod usługi i mieszkalnictwo, więc miała zostać sprzedana przez miasto. Zgoda na zieleń była, ale na sąsiedniej, pustej działce. Mieszkańcy przełknęli gorzką pigułkę i przystali na ten wariant zaproponowany przez dzielnicę. Kiedy projekt wygrał wyszedł kolejny problem. Dzielnica poinformowała, że na tym terenie nie można zasadzić drzew bo…znajdują się na nim kolektory ściekowe.

Inicjatywa Zielony Tarchomin nie ustąpiła i próbowała dogadać się z urzędnikami. W końcu mamy kolejny projekt „Ogrody Mehoffera”. Tym razem miało się wszystko odbyć bez przeszkód, bo dzielnica zdecydowała się nie sprzedawać działki i udostępnić mieszkańcom zadrzewioną działkę. Wszyscy trzymali kciuki za projekt i jego pozytywne przejście procesu kwalifikacji.

I nagle jak grom z jasnego nieba pojawiła się informacja, że na zielonej działce ma powstać… przedszkole. To wzburzyło mieszkańców, którzy przestali wierzyć w jakiekolwiek zapewnienia i uzgodnienia z urzędnikami.

– Okazało się, że dzielnica nas oszukała i nie przeznaczy działki zadrzewionej pod park. Obiecywała konsultacje z Zarządem Zieleni i to w oficjalnych pismach. Na spotkaniu weryfikacyjnym projektów zgłoszonych w tej edycji BP, dzielnica wyraziła zgodę na realizację projektu Ogrodów Mehoffera. Okroiła znowu działki które projekt obejmował. Dokładnie tak samo było 2 lata temu. Nie wyrazili zgody na działkach na których rosną drzewa – mówił kilka dni temu Michał Salamon podkreślając, że niespodziewanie Zarząd Zieleni poinformował inicjatywę Zielony Tarchomin, że będzie zmiana miejscowego planu zagospodarowania. Po to, by wybudować tam „ośrodek oświatowy”.

To przelało szalę goryczy. Ze wsparciem ruszyła radna Magdalena Roguska, która również od początku uważała, że park na Nowodworach jest bardzo potrzebny. Dzięki jej staraniom i dużej determinacji autorów projektu, udało się w końcu doprowadzić do konkretnego spotkania zarządu dzielnicy z mieszkańcami. I ten moment możemy uznać naprawdę za przełom w całej sprawie.

– Pojawiające się sprzeczne informacje w sprawie terenu przy Mehoffera wprowadziły wielkie zamieszanie, dlatego potrzebna była konkretna rozmowa. Dzielnica zrezygnowała ze sprzedaży działki. Potem miasto miało pomysł na budownictwo miejskie na tym terenie, burmistrz również się na to nie zgodziła. Park „Ogrody Mehoffera” powstanie, bo mieszkańcom się on należy. Przedszkole owszem, kiedyś może zostać tam wybudowane, ale mamy zapewnienia pani burmistrz, że nie w najbliższych latach. Nawet jeśli kiedyś będzie taki plan, to zanim ktokolwiek zacznie budować, będą konsultacje społeczne, a ewentualne przedszkole zostanie wkomponowane w istniejący teren zielony – mówi Magdalena Roguska i dodaje, że jej zdaniem nowe przedszkola są oczywiście bardzo potrzebne, jednak trzeba szukać na nie miejsca w północnej części dzielnicy, bo ich najbardziej brakuje.

Michał Salamon cieszy się, że w końcu spokojnie może złożyć projekt do Budżetu Partycypacyjnego na 2019 rok i ma nadzieję, że dzięki głosom mieszkańców podobnie jak dwa lata temu wygra i wreszcie zostanie zrealizowany.

– Z mieszkańcami będziemy robili wszystko, aby teren pozostał taki jaki jest czyli zielony Na koniec chciałbym zaprosić wszystkich mieszkańców już teraz do odwiedzenia parku i korzystania z biblioteki plenerowej (chyba pierwszej w naszej dzielnicy). W każdym momencie można przyjść wypożyczyć książkę, a po przeczytaniu zwrócić do biblioteki. Zachęcam także do pozostawiania w bibliotece swoich niepotrzebnych książek i pozostawienia ich w bibliotece, albo skontaktowania się ze mną przez FB i profil Ogrody Mehoffera. Przekazane książki odpowiednio oznakuję, aby były większe szanse, że książki po przeczytaniu przez mieszkańców będą z powrotem wracały do biblioteki – mówi Michał Salamon.