Oświadczenia dotyczące prywatności – nowy łańcuszek na Facebooku

Od kilku dni na tablicy Facebooka masowo udostępniane są oświadczenia, które mają rzekomo ochronić prawa autorskie do publikowanych materiałów. “Na wszelki wypadek” wiele osób kopiuje tę informację i wkleja u siebie, a to nie pierwszy raz kiedy dajemy się nabrać na ten łańcuszek. Po raz pierwszy podobna “akcja” miała miejsce około 2012 roku. Pięć lat później na podobne bzdury dali się nabrać nawet niektórzy posłowie. 

Nie wiadomo kto i po co stworzył te dość nieskładne “oświadczenia” (wersji jest kilka). To jedna z przykładowych:

Łańcuszek przeanalizował Rafał Chabasiński z portalu niebezpiecznik.pl. Okazuje się, że dajemy się nabrać na totalne bzdury.

– Weźmy na przykład „statut Rzymu”. Nie chodzi bynajmniej o jakieś starożytne teksty prawne a o Rzymski Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego. Co ma wspólnego Facebook z takimi przestępstwami jak ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne, czy zbrodnie agresji? Oczywiście nic – czytamy na portalu.

Jeśli macie nadal wątpliwości przejrzyjcie regulamin Facebooka. To tam zawarte są prawdziwe informacje i żadne kopiowane “oświadczenie” niczego nie zmienia, a publikowane przez nas zdjęcia podlegają prawu autorskiemu. Nie dajcie się nabrać!

 

 

 

 

 

 

 

Grafika: Facebook / breakyourownnews.com

Źródło: bezprawnik.pl