Plagi dzielnicowe

Not In My Back Yard, czyli nie na moim podwórku. Mieszkańcy Targówka, którzy niedawno zarzucali mieszkańcom Żoliborza niechęć do budowy mostu Krasińskiego i domagali się sąsiedzkiej solidarności – teraz nie chcą tramwaju na Zieloną Białołękę!
Tak szybko zapomnieli o sprawie mostu i wyrażają sprzeciw przeciwko budowie tramwaju? A może konsultacje społeczne dotyczące lokalizacji linii tramwajowej odbyły się zbyt późno?
Gdy Targówek jest dobrze skomunikowany z innymi dzielnicami (autobusy, tramwaje i metro), Białołęka przeżywa rozwój, boom demograficzny i boryka się z komunikacyjnym wykluczeniem. Gdy mieszkańcy Białołęki proszą o tramwaj, mieszkańcy Targówka mówią o nowej linii tramwajowej jak o budowlanej uciążliwości i hałasie pod oknami.
– Tramwaj na Zieloną Białołękę to jedna z kluczowych inwestycji komunikacyjnych planowanych w północno-wschodniej części Warszawy. Projekt zakłada szybkie połączenie kilku dzielnic nowoczesną linią tramwajową, a jego zakończenie planowane jest na 2030 rok – czytamy w komunikacie UD Targówek.
Według pewnej koncepcji linia tramwajowa z Zielonej Białołęki mogłaby przebiegać Mostem Krasińskiego. Żoliborz nie chce mostu, Targówek nie chce tramwaju. Czego nie chce Białołęka? Stania w korkach i braku szybszego przemieszczania się z punktu A do punktu B. No jacyś dziwni są…
Można zrozumieć, że mieszkańcy Targówka postulują o przeniesienie torowiska w inne miejsce, że sprzeciwiają się bezwzględnemu priorytetowi dla tramwajów (czyżby też nie lubili stać w korkach?), że chcą alternatywnego przebiegu trasy przez Annopol. Sami nie rozumieją jednak jednego. Dlaczego konsultacje społeczne następują dopiero po zaplanowaniu trasy? Dlaczego wszystko dzieje się w innej kolejności niż powinno? W momencie, w którym trwają m.in. prace projektowe – w kwietniu 2026 r. złożono wniosek do Biura Zarządzania Ruchem Drogowym dotyczący geometrii drogi.
Kto zapłaci za ewentualne zmiany? Będzie jak w Rejsie? – No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwa…
O tramwaju pisaliśmy:
Tramwaj to nie jedyny problem Targówka
6 lipca br. Urząd Dzielnicy poinformował o nieprawidłowościach w ZGN Targówek i zawiadomieniu o sprawie prokuratury.
– Zawiadomienie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa przez byłych pracowników Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Targówek. Wskazane w nim okoliczności obejmują podejrzenie przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków, poświadczenia nieprawdy, nieprawidłowości w zakresie nadzoru nad działalnością jednostki oraz gospodarowania środkami publicznymi – czytamy w komunikacie UD.
– Rychło w czas!?Kto sprawował nadzór na bieżąco??? – pytają mieszkańcy. – O co konkretnie chodzi? Bez podania konkretnego wykroczenia wraz z nazwiskami mamy do czynienia z Procesem Kafki. Niedopuszczalne! – Działanie we właściwym kierunku – piszą dalej.
Kolejna kwestia na terenie dzielnicy – strefa Tempo 30
I tu mieszkańcy są podzieleni. Jedni za, wskazują na uspokojenie ruchu, Zacisze protestuje obawiając się m.in. likwidacji miejsc parkingowych i wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego na niektórych ulicach. Krytykowane są także planowane progi zwalniające.
– To jest jakiś kalejdoskop zmian. – Nikt nie chce tej strefy na Zaciszu. Tu nie ma przesadnego natężenia ruchu. Na siłę to chcecie wprowadzać? – Kolejne konsultacje zwoływane po zaplanowaniu zmian, zamiast przed – komunikują mieszkańcy.
OM
Mieszkaniec – gazeta mieszkańców Warszawy













