Potrzebna pralka dla szpitala? Personel dementuje informację. Pomagajmy, ale z głową!

Teraz, w tym trudny dla nas czasie, jak nigdy zaczynamy jednoczyć siły i wzajemnie sobie pomagać. Najwięcej emocji budzi każdy apel o wsparcie dla szpitali i ich pracowników. Czasem jednak, zanim zdecydujemy się pomóc komuś, kto w dramatyczny sposób opowiada o sytuacji w którejś z placówek, warto pomyśleć dwa razy. Pomagajmy! Ale z głową. 

Na fb pojawił się (i znikł) apel: “potrzebna pomoc dla pielęgniarek ze szpitala wolskiego – ponieważ wirus rozprzestrzenia się w zawrotnym tempie, pielęgniarki z wiadomych względów chciałyby mieć możliwość prania swoich służbowych ubrań na miejscu w szpitalu, żeby nie nosić ich do prania do domu. Przed chwilą zaprzyjaźniona Sąsiadka Pielęgniarka poinformowała mnie o tym że 26 pielęgniarek chce zrobić składkę na pralkę w obawie przed przyniesieniem czegoś do domu narażając swoje rodziny. Może ktoś ma zbędną, nieużywaną pralkę do oddania ? Jestem w stanie pomóc przy przetransportowaniu. Jeśli nie znajdzie się na szybko używana – jutro utworzę szybką zrzutkę.”

Na Woli są dwa szpitale, a autorka postu nie odpowiedziała nam przed jego usunięciem, o który dokładnie jej chodzi (szpitalem wolskim bywa mylnie nazywany szpital zakaźny przy ul. Wolskiej), dlatego zapytaliśmy znajome pielęgniarki obydwu placówek czy faktycznie jest potrzeba zakupu pralki – sami chcieliśmy włączyć się w akcję pomocy, jeśli informacja zostałaby potwierdzona. Co się okazuje? 

Szpital zakaźny przy ul. Wolskiej na swoją pralnię. Pielęgniarki zdejmują fartuchy w specjalnym pokoiku, zakładają czyste i dopiero w nich schodzą do szatni. Wszytko funkcjonuje w najlepszym porządku.  

Pielęgniarka ze szpitala przy ul. Kasprzaka czyli Szpitala Wolskiego była co najmniej zdziwiona tą akcją. – Przecież to irracjonalne. A gdzie mielibyśmy suszyć te ubrania i to w tajemnicy, bo nie wolno ot tak sobie, przywieźć do szpitala pralki i zacząć jej używać! Nie ma takiej potrzeby! – mówi oburzona pielęgniarka.

Rzecznik Szpitala Wolskiego, Adam Buczkowski również podkreśla, że NIE WOLNO, właśnie ze względów sanitarnych o których pisała autorka postu, na własną rękę przywieźć i korzystać z takiego sprzętu.

– Nie mamy pralni na terenie szpitala, ale korzystamy z usług pralni zewnętrznej. To specjalistyczna firma, posiada wszelkie atesty, spełnia wymogi i obowiązujące normy. Pracownicy mają OBOWIĄZEK oddawania ubrań roboczych do prania właśnie do tej pralni. Nie można przywieźć pralki, zamontować jej, podłączyć do wody i z niej korzystać na terenie szpitala. To niedopuszczalne – mówi rzecznik na wiadomość o apelu na fb, który jak widać wyżej w zacytowanym wpisie, kończy się jednoznacznie: “Jeśli nie znajdzie się na szybko używana – jutro utworzę szybką zrzutkę.”

Jeszcze raz apelujemy: pomagajmy!!! ale z głową.

 

Źródło: fb

Foto: Google Maps