Mam zaplanowany urlop nad polskim morzem. Czy w związku z epidemią koronawirusa mogę rozwiązać tę umowę i żądać zwrotu zadatku?

Czytelnicy pytają – radca prawny

Marcin Kluś odpowiada.


Mam zaplanowany urlop nad polskim morzem. W związku z tym wynajęłam z odpowiednim wyprzedzeniem pokój i wpłaciłam zadatek. Czy w związku z epidemią koronawirusa mogę rozwiązać tę umowę i żądać zwrotu zadatku?

Na wstępie należy przypomnieć, że instytucję zadatku reguluje art. 394 Kodeksu cywilnego. Z przepisu tego wynika, że w braku odmiennego zastrzeżenia umownego albo zwyczaju zadatek dany przy zawarciu umowy ma to znaczenie, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli sama go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej.

W razie wykonania umowy zadatek ulega zaliczeniu na poczet świadczenia strony, która go dała; jeżeli zaliczenie nie jest możliwe, zadatek ulega zwrotowi. Z kolei w razie rozwiązania umowy przez strony zadatek powinien być zwrócony, a obowiązek zapłaty sumy dwukrotnie wyższej odpada. To samo dotyczy wypadku, gdy niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo za które ponoszą odpowiedzialność obie strony.

Wystąpienie epidemii koronawirusa należy uznać za stan siły wyższej. Powszechnie przyjmuje się, że siłą wyższą są zdarzenia zewnętrzne, niemożliwe lub prawie niemożliwe do przewidzenia, których skutkom nie można zapobiec. W omawianej sprawie można uznać, że niemożność wykonania umowy w związku z planowanym urlopem, nie jest związana z zawinionym zachowaniem żadnej ze stron umowy. Sytuacja ta wynika z okoliczności, które nie były możliwe do przewidzenia, na które strony nie miały wpływu, nawet przy dochowaniu należytej staranności.

Powyższe jednak nie powoduje, że do rozwiązania umowy dochodzi z mocy prawa. W tych szczególnych okolicznościach, strony umowy powinny wspólnie zdecydować co dalej zrobić. Być może istnieje możliwość przesunięcia rezerwacji pobytu. Możliwe jest też rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, a także odstąpienie od umowy.

W przypadku rozwiązania umowy z powodu siły wyższej, skoro żadna ze stron nie jest winna zaistniałej sytuacji, zadatek powinien zostać zwrócony tej osobie, która go dała.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w pytaniu nie został sprecyzowany czas urlopu. Sytuacja związana z epidemią jest dynamiczna i nikt nie jest wstanie przewidzieć jej rozwoju. Powyższe może mieć znaczenie dla uzasadnienia odstąpienia od umowy i zasadności zwrotu wpłaconego zadatku. Nie zmienia to jednak faktu, że oceny specjalistów i prognozy co do możliwości spędzania urlopu w normalnych warunkach w najbliższym czasie są wątpliwe, a skutki dla zdrowia i życia zarażenia się koronawirusem mogą być poważne. Powyższe uzasadnia rozwiązanie umowy zawartej nawet z pewnym wyprzedzeniem, a tym bardziej, gdy dotyczy osób szczególnie narażonych na negatywne skutki epidemii.