Skoro zimno, to zjedz fasolę. Także na słodko, serio!

Kotlety z białej fasoli:

namocz na noc w zimnej wodzie kilka garści suchej, białej fasoli, rano ugotuj do miękkości w małej ilości świeżej wody. Odsącz, ciepłą zmiksuj. Dodaj podsmażoną z tartym imbirem cebulę, sól, pieprz, dwa surowe jajka, siekaną natkę, 2-3 łyżeczki oleju, przyprawy (gotowa mieszanka lub kminek, cząber, majeranek), a gdy masa jest za rzadka – nieco tartej bułki. Wyrób, formuj kotlety, które można panierować (zamoczone przedtem w rozmąconym jajku) bułce, albo w kruszonych krakersach, albo w tartych orzechach czy zwykłych płatkach kukurydzianych. Smaż na rumiano.

Kotlety z czerwonej fasoli:

zawartość puszki czerwonej fasoli opłucz i osącz, zmiksuj razem z dużą, zarumienioną na oleju cebulą, garścią siekanego jarmużu, 1-2 ząbkami czosnku. Dopraw solą, pieprzem i koniecznie cząbrem, formuj kotleciki (gdy masa jest zbyt rzadka, dodaj mąki). Do wyrabiania można dodać małe jajko. Formuj kotlety w kształcie spłaszczonych kuleczek, smaż na rumiano.

Potrawka z czarnej fasoli:

puszkę czarnej fasoli opłucz i osącz. Jeśli używasz fasoli świeżej, namocz ją na noc, potem ugotuj bez soli. Podsmaż tartą na grubej tarce dużą marchew, siekaną cebulę, czerwoną i żółtą paprykę (kto chce, może dodać cukinię). Dodaj fasolkę, przecier pomidorowy, rozmaryn, sól, pieprz, odrobinę cukru (kto chce – małą łyżeczkę ostrej musztardy). W wersji z mięsem, najpierw podsmaż przez 15 min. krojone w kostkę mięso (lub wędzony boczek) i do niego dodaj pozostałe składniki.

Cieciorka, zwana ciecierzycą, w wersji deserowej:

cieciorkę namocz na noc w zimnej wodzie. Potem ugotuj w nowej wodzie, do miękkości, odcedź, wystudź. Zmiksuj z wiórkami kokosowymi (1/4 szklanki na szklankę gotowej cieciorki), a gdy masa jest gładka, miksuj dodając 2/3 tabliczki rozpuszczonej białej czekolady, 1/3 szklanki mleka w proszku (gdy za rzadkie, dodaj więcej). Dodaj odrobinę soli (koniecznie) i cukru – może być zwykły, może być brązowy. Gdy krem wstawisz do lodówki, zgęstnieje! Podawaj z owocami, posypany płatkami migdałów. To deser zdrowszy, niż inne kremy!

Pyszna Józia