Sposób na nieuczciwych kierowców – auta do e-kontroli. Będą kolejne

Od września strefa płatnego parkowania w Warszawie zostanie powiększona o kolejne dzielnice: Żoliborz i Ochotę, a to oznacza, że w mieście będzie w sumie ok. 52 tys. płatnych miejsc parkingowych. Aby zmusić krnąbrnych kierowców do opłat, niezbędne są regularne kontrole. Na niektórych działają tylko kary finansowe, a te od ubiegłego roku są dotkliwe, bo przypomnijmy, że podniesiono je z 50 do 250 zł.

Przy tak dużej liczbie miejsc parkingowych najlepszym sposobem na skontrolowanie zaparkowanych aut są samochody do e-kontroli. Jedno takie elektryczne auto wykonuje pracę porównywalną do pracy 10 dwuosobowych pieszych patroli, więc robią naprawdę kawał dobrej roboty.

W ubiegłym roku w Warszawie pojawiły się trzy elektryczne auta z charakterystycznymi czujnikami na dachach. Teraz zobaczyć je można codziennie na stołecznych ulicach.

Jak to działa? Nietypowe konstrukcje na dachach to urządzenia, które skanują tablice rejestracyjne aut zaparkowanych w SPPN i wyłapują tych, którzy nie zapłacili za parkowanie. System jest prosty, szybki i jednoznacznie dokumentuje przewinienie. „Sfotografowany”, jeśli ma wątpliwości, może sprawdzić dokumentację zdjęciową swojego parkowania na stronie internetowej ZDM. Tylko te trzy pojazdy przyczyniły się w zeszłym roku do wystawienia 165 tys. kar za nieuczciwe parkowanie, czyli ponad połowy wszystkich. Skontrolowały 1,3 mln aut.

Pierwsze samochody zdały egzamin, więc niedługo pojawią się kolejne. ZDM planuje zakup czterech następnych elektrycznych aut i czterech systemów, które zostaną zamontowane na dachach (o parametrach takich jak te, z których miasto korzysta obecnie).  Rozpisany został przetarg na dostawę czterech aut do e-kontroli, z opcją rozszerzenia jeszcze o dwa. Oznacza to, że w sumie będzie ich siedem, a po skorzystaniu z opcji – dziewięć.

 

/um/