Stracą grunt pod nogami?

Spółdzielnia Mieszkaniowa Gocław-Lotnisko nie jest jedyną spółdzielnią w Warszawie, która ma problem z nieuregulowanym statusem własności gruntów, ale być może jedyną, która chce odpalić „opcję atomową”: jak pozbyć się problemów z tym związanych…
Mieszkańcy jednej z największych spółdzielni mieszkaniowej w Warszawie, a konkretnie działki 51/1 wchodzącej w skład Spółdzielni Mieszkaniowej Gocław-Lotnisko, którzy długo walczyli o to, by tereny zielone na ich osiedlu wraz z boiskiem nie stały się placem budowy, otrzymali w zestawieniu opłat coś, co wprawiło ich w osłupienie. W jednym dokumencie znalazły się opłaty za wieczyste użytkowanie i dzierżawę gruntu, czyli pozycje, które z zasady prawnie się wykluczają…
Spółdzielnia Mieszkaniowa Gocław-Lotnisko wyjaśniła:
– Szanowni Państwo, w wyniku błędu systemu informacje o opłatach zostały niepoprawnie przedstawione. W opłatach nie powinno być pozycji użytkowania wieczystego. Przepraszamy za błąd i jak najszybciej trafią do Państwa prawidłowe zestawienia.
Jednocześnie Janusz Sienkiewicz, Prezes Spółdzielni w wystąpieniu na FB mówi:
– Urząd wystąpił do Spółdzielni w listopadzie z żądaniem opłaty dzierżawy za ten grunt. (…) Spółdzielnia nie wniesie tych opłat do urzędu. (…) Spółdzielnia musi zebrać od mieszkańców należne dzierżawy (…) To są znaczne podwyżki, ponad 200 zł miesięcznie. Ludzie do tej pory nie wnosili tych opłat, więc pierwsze podwyżki będą dużo wyższe. Kłopoty są bardzo poważne. Jeżeli urząd traktuje to jako swój grunt, to wszystkie naniesienia na tym gruncie stanowią jego własność (…) to ludzie przestali być członkami spółdzielni. Zastanawiamy się jak zwrócić się do urzędu, aby przejął te budynki (…) i policzyć urzędowi opłaty za administrowanie. (…) Spółdzielcy muszą się spodziewać pewnych perturbacji.
Powiedzieć, że w tej sytuacji mieszkańcy są zdezorientowani, to nic nie powiedzieć…
– Skoro w rozliczeniu jest rubryka użytkowanie wieczyste to spółdzielnia posiada prawo użytkowania wieczystego czy nie? Jeśli tak, to czemu nie możemy wykupić gruntów na własność? – piszą mieszkańcy.
Dopytują także o to, jak długo system się mylił i naliczał nieprawidłowe kwoty. Są także zainteresowani statusem działki, dopytują o możliwość założenia księgi wieczystej.
A to nie będzie takie proste. Dlaczego nie będzie wyjaśnia Urząd Dzielnicy Praga-Południe.
– Działka ewidencyjna nr 51/1 z obrębu 3-06-05 stanowi własność m.st. Warszawy. Jest ona zabudowana budynkami wybudowanymi przez Spółdzielnię Mieszkaniową Gocław-Lotnisko, o adresach: ul. J. Bukowskiego (1, 3, 5, 7, 8) i gen. B. Bohaterewicza (3, 4, 5/7, 6, 8).
Spółdzielnia użytkuje grunt bezumownie, gdyż nie ma podpisanej umowy dzierżawy obejmującej ww. nieruchomość.
Na przestrzeni lat Urząd m.st. Warszawy zrobił wszystko co mógł, aby prawa do opisywanego gruntu na rzecz Spółdzielni zostały uregulowane tzn. aby dla działki 51/1 ustanowić prawo użytkowania wieczystego. Już w 2007 roku Prezydent m.st. Warszawy swoim zarządzeniem przeznaczył do oddania w użytkowanie wieczyste w trybie bezprzetargowym, nieruchomość oznaczoną wówczas jako działka ewidencyjna nr 51.
Spółdzielnia nie wyraziła zgody na takie rozwiązanie i wniesienie pierwszej opłaty z tytułu ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do gruntu. Mimo propozycji Urzędu m.st. Warszawy rozłożenia opłaty na raty, Spółdzielnia nie przystąpiła do podpisania aktu notarialnego ustanawiającego użytkowanie wieczyste. Wniosła za to do Sądu pozew przeciwko m.st. Warszawa o ustanowienie użytkowania wieczystego bez obowiązku wniesienia pierwszej opłaty. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 2010 r. oddalił powództwo Spółdzielni. Od tego czasu Spółdzielnia nie wnosiła o zawarcie z m.st. Warszawa umowy ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do omawianej nieruchomości w tym trybie, a jest to obecnie jedyny sposób uregulowania gruntu na rzecz Spółdzielni, a tym samym rozwiązania wielu problemów mieszkańców np. związanych brakiem możliwości założenia księgi wieczystej dla lokali mieszkalnych.
M.st. Warszawa nie może ponosić negatywnych skutków braku działania spółdzielni – powiedział Mieszkańcowi Michał Szweycer z UD Praga-Południe.
Niestety do chwili wysłania gazety do druku, nie otrzymaliśmy żadnych wyjaśnień od Spółdzielni Mieszkaniowej Gocław Lotnisko.
| Spółdzielnia Mieszkaniowa „Gocław-Lotnisko” powstała w roku 1981 poprzez wydzielenie części zasobów z Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych”. Na koniec 2024 r. Spółdzielnia zrzeszała 11 444 członków i zatrudniała 53 osoby na stanowiskach etatowych. Prezesem SMGL, od 26 października 2004 r. jest Janusz Sienkiewicz. |
Edit: Gdy najnowsze wydanie gazety Mieszkaniec zostało wysłane do druku, Spółdzielnia Mieszkaniowa Gocław-Lotnisko opublikowała (na swoim profilu na Facebooku) oświadczenie, które w całości zamieszczamy poniżej.
Szanowni Państwo, wszystkich członków z tej części traktujemy jak w stanie zawieszenia.Wielokrotnie pisaliśmy, że odkładamy termin Walnego Zgromadzenia do czasu uchwalenia nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zaskarżenie uchwał spowodowałoby nieważność całego zebrania.Kolejna kwestia – Spółdzielnia nie kupowała żadnych gruntów tylko otrzymała w wieczyste użytkowanie na mocy decyzji administracyjnych. Większość gruntów SM Gocław została przekazana na podstawie decyzji Urzędu Dzielnicy Warszawa Praga z 8.02.1989 roku. W tej decyzji spółdzielnia została zwolniona z wniesienia pierwszej opłaty wynoszącej do 25% wartości gruntu.Tereny działki 51/1 zwane Orlik VII i Orlik IX i IX bis Spółdzielnia otrzymała decyzją z 15.10.1987 r. następnie ponowionej w 2.04.1992 r. i ostatecznie z 09.04.1996 r., w której nie ma zapisu o zwolnieniu z pierwszej opłaty. Spółdzielnia wielokrotnie występowała o zmianę zapisu w przedmiocie zwolnienia i ostatecznie ówczesny Zarząd dzielnicy 23.10.2002 r. podjął decyzję o przekazaniu Spółdzielni tego terenu i przystąpienie do aktu przekazania w wieczyste użytkowanie Spółdzielni. W międzyczasie zmieniła się ustawa o ustroju Warszawy i nowy prezydent cofnął pełnomocnictwa. Do podpisania aktu nie doszło. Spółdzielnia próbowała wielokrotnie przekonać miasto do uregulowania tej sprawy pisząc skargi na bezczynność prezydenta i ostatecznie 12.10.2007 r. prezydent wydała zarządzenie w którym określono pierwszą opłatę za użytkowanie wieczyste, 25% wartości gruntu w wysokości 19 216 799,00 zł. Spółdzielnia w tym czasie nie posiadała takich środków i zgody Walnego Zgromadzenia na zapłatę. Wystąpiła do sądu z pozwem o przymuszenie miasta do złożenia oświadczenia woli zgodnie z decyzją Zarządu Dzielnicy z 23.10.2002 r. Po latach procesów sąd oddalił roszczenie Spółdzielni. Przez cały okres Spółdzielnia wnosiła opłaty wieczystego użytkowania traktując, że omawiana działka jej przysługuje. Nie może być mowy o zasiedzeniu. Miasto stało na stanowisku regulacji, ale po wniesieniu pierwszej opłaty, która w wyniku wzrostu cen nieruchomości stawała się coraz wyższa jednym ze sposobów było zainwestowanie wzdłuż Jana Nowaka Jeziorańskiego w części działki 51/1 i przeznaczenie środków na stosowne opłaty. Ten sposób nie uzyskał aprobaty mieszkańców. Obecnie jest procedowana ustawa o uregulowaniu praw do gruntów przez spółdzielnie mieszkaniowe, która posiada stosowne zapisy umożliwiające żądanie regulacji na wzór art. 35 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Po jej wejściu w życie możemy żądać przeniesienia własności. Walne Zgromadzenie zostało przesunięte z uwagi na fakt, że po nieuznaniu przez miasto prawa Spółdzielni do wieczystego użytkowania gruntu i wprowadzeniu dzierżawy, a tym samym związanej z tym opłaty, Spółdzielcy zamieszkujący ten teren stracili członkostwo zgodnie z ustawą z 20.07.2017 r. Trybunał Konstytucyjny nie przekreślił zapisów, jedynie dał ustawodawcy rok na jego poprawienie. Ustawodawca tego nie wykonał. Do czasu wnoszenia opłat za wieczyste użytkowanie traktowaliśmy ten teren jako przysługujący Spółdzielni. Od grudnia 2025 roku wraz z wprowadzeniem dzierżawy stan faktyczny uległ zmianie. Naraża to Spółdzielnię na koszty między innymi: niezatwierdzanie sprawozdania finansowego, podział nadwyżki bilansowej. Zarząd działa legalnie. Udzielanie czy nieudzielanie absolutorium nie ma nic wspólnego z legalnością jego działania. Odwołać Zarząd może Rada Nadzorcza 2/3 głosów. Zarząd ponosi pełną odpowiedzialność za swoje działania.
MaG
Foto: wikimedia.org Alina Zienowicz
gazeta Mieszkaniec
Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec













