Strażak potrzebuje pomocy!

 

Straż Pożarna należy do służb najwyższego zaufania. Działa to w obydwie strony – strażacy ufają też nam (Mieszkańcom i Naszym Czytelnikom) w sytuacjach, gdy oni potrzebują wsparcia… Adasiowi (tak na jednego ze strażaków JRG 8 przy ul. Majdańskiej mówią koledzy) urodził się synek, Franek, który wymaga specjalistycznej i kosztownej opieki lekarskiej.

 

 

– Jesteśmy jedną wielką, strażacką rodziną, ale mamy problem i potrzebujemy pomocy – mówią dowódca jednostki mł. bryg. inż. Roman Krzywiec i aspirant Karolina Kozak (jedyna w Warszawie kobieta, która bierze udział w akcjach bojowych). Razem z kolegami mocno wspierają Adasia i proszą o wsparcie Czytelników „Mieszkańca” i Internautów.

W imieniu Franka słowo napisali strażacy:

Cześć! Mam na imię Franek. Mam dwa miesiące. Moi rodzice byli najszczęśliwsi na świecie do momentu gdy dowiedzieli się, że jestem chory. Zmagam się z nieuleczalną chorobą metaboliczną – acydurią metylomalonową. Wiem, że na tę chorobę cierpi w Polsce tylko 3 dzieci, a leki nie są refundowane. Oprócz tego potrzebuje specjalnej diety- nigdy nie poznam smaku normalnego jedzenia. Moja rodzina nie jest w stanie pokryć kosztów leczenia, dlatego potrzebuję TWOJEJ pomocy. Choć sprawiam wrażenie zdrowego dziecka będę chory do końca życia. Na co dzień mój tata jest strażakiem i pomaga innym. Niestety sam mi nie pomoże. Musimy działać wspólnie.

PRZEKAŻ 1% PODATKU NA MAŁEGO FRANKA

W PIT WPISZ NUMER KRS 00 00 03 79 04

W POZYCJI CEL SZCZEGÓLOWY 1%: 35189 SZEŁEMEJ FRANCISZEK

ORAZ DODATKOWO NA NUMER KONTA FUNDACJI DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”

42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

TYTUŁEM: 35189 SZEŁEMEJ FRANCISZEK. DAROWIZNA NA POMOC I OCHRONĘ ZDROWIA.