Strefa „Szeryfa” – strefa „Słoika”

strefa szeryfa strefa słoika

Od jakiegoś czasu mieszkańcy prawobrzeżnych (i nie tylko) dzielnic znajdują na swoich samochodach kartki o treści: „blokujesz miejsce mieszkańcom, nie parkuj tu“. O co chodzi? Otóż o to, że tablice niektórych kierowców zaczynają się od innych liter niż np. WF…

Problem jednak leży zupełnie gdzie indziej. W braku znajomości przepisów i uzurpowaniu prawa do parkowania pod własnym blokiem.

Od jakiegoś czasu nie trzeba posiadać rejestracji WF, żeby być mieszkańcem i osobą uprawnioną do parkowania np. w strefie mieszkańca Saskiej Kępy.

31 stycznia 2022 r., czyli prawie trzy lata temu, weszły w życie przepisy mówiące o braku konieczności wymiany tablic rejestracyjnych. Gdy kupimy używane auto, możemy zachować tablice poprzedniego właściciela, niezależnie od województwa. Warto o tym wiedzieć.

Niektórzy lokalni „szeryfowie” zostawiają kartki, inni rysują auta, przebijają opony, a w tym wypadku nieznajomość przepisów i wandalizm może słono kosztować. Szeryfowie nie są bezkarni, wszak wielu kierowców posiada kamery, działające także podczas postoju, a nagrania mogą trafić w ręce policji.
Każdy chciałby parkować jak najbliżej domu, to oczywiste, ale nie zawsze się da. Wynika to zarówno z ilości wytyczonych miejsc, jak i ilości samochodów.

Niestety kolejny powód zachowania lokalnych szeryfów jest smutny. Uświadamia nam to kartka o treści: „Słoiku to miejsce dla mieszkańców, przeparkuj to auto! Parkuj tam, gdzie masz zarejestrowany samochód”.

Dla przypomnienia. Rdzennych warszawiaków z dziada, pradziada jest kilka procent. Obecnie szacuje się że ok. 60% mieszkańców urodziło się w naszym mieście. Około 40% to osoby przyjezdne. Wszyscy tu mieszkamy, uczymy się, pracujemy.

– Ludzie dziwaczeją hurtowo. Wszystko im przeszkadza. – Wsadzają te kartki za wycieraczki, bo ktoś obcy przeszkadza. Ale jak ten sam szeryf pójdzie do sklepu, a sprzedawcą świeżego chleba jest ktoś, kto dopiero zaczyna życie i pracę w Warszawie, to już jest w porządku tak? – Jak taki szeryf pojedzie do mechanika, to się go pyta skąd przyjechał? A jak nie „miastowy” to co? Samochodu nie nareperuje? Brak szacunku i głupota. – Jeżeli ktoś tu mieszka, ma odpowiedni dokument na parkowanie w strefie mieszkańca, to ma prawo tu parkować. Kropka – mówią mieszkańcy.

Parkowanie w Warszawie jest wyzwaniem, a znalezienie wolnego miejsca pod blokiem graniczy z cudem. Tak, to może denerwować. Ale czy naprawdę musimy toczyć bitwy o to, kto jest bardziej warszawski? Czy dbanie o dobre relacje z sąsiadami jest aż takim wyzwaniem?

Możesz podjąć próbę rozmowy i wyjaśnić sąsiadom, że jesteś mieszkańcem i masz prawo parkować. Jeżeli jednak nie czujesz się na siłach, nie ryzykuj konfrontacji, zadbaj o swoje bezpieczeństwo. Zamontuj kamerę w aucie. Zgłoś sprawę odpowiednim służbom.

Celowe niszczenie cudzego auta może podlegać pod art. 288 kodeksu karnego lub art. 124 kodeksu wykroczeń – w zależności od wartości szkody. Kierowanie gróźb jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności. W przypadku groźby należy: udokumentować ją (nagranie, zdjęcie) i zgłosić zdarzenie na Policję, Straż Miejską.

TeO

gazeta Mieszkaniec

Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec

 

 

Podziel się informacjami
error: Zawartość chroniona prawem autorskim!! Dbamy o prawa: urzędów, instytucji, firm z nami współpracujących oraz własne. Potrzebujesz od nas informacji lub zdjęcia? Skontaktuj się redakcja@mieszkaniec.pl
Przejdź do treści