Świąt pełnych nadziei

Bywały różne lata. Pochmurne, deszczowe, czasem na dłużej wyglądało słońce, a zdarzało się, że każdy z nas miał wrażenie, że niemal całe 12 miesięcy nasze prywatne, małe nieboskłony bywały spowite burzowymi chmurami.

Ten rok, dla nas wszystkich jednak był wyjątkowy. Wyjątkowy, bo trudny, pełen wyzwań, zmagań z każdym kolejnym dniem. Troski o siebie, o zdrowie swoich bliskich.
Ale dał nam też wiele i właśnie dzisiaj, w dniu, kiedy zasiądziemy do wigilijnego stołu wielu z nas zda sobie z tego sprawę: zrozumienie prawdziwego wymiaru Świąt Bożego Narodzenia, o którym w ostatnich latach niemal zapomnieliśmy.

Miłość, radość i rodzina. Ta nasza, duża, kochająca, choć czasami zrzędliwa, kłótliwa i nieznośna przy stole – rodzina, która zawsze była razem, wtedy, kiedy zaświeciła pierwsza gwiazdka. Dzisiaj, spędzamy kolejne święta oddzielnie, z daleka od babci, dziadka, z obawy o ich zdrowie i z wielką nadzieją, że kolejne już będą takie jak zawsze.

I właśnie tego sobie i Wam dzisiaj życzymy: aby kolejne święta były już „takie jak dawniej”, a te najbliższe: zdrowe, spokojne, mimo wszystko radosne i przede wszystkim pełne nadziei na lepsze jutro. Ono wkrótce nadejdzie!

Barbara Nowosielska-Piszczyk Redaktor Naczelna
z zespołem