Sylwester bez lęku

Większości z nas ostatnia noc roku kojarzy się z całonocną zabawą i czasem spędzonym w gronie najbliższych. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy posiadamy czworonożnych przyjaciół, zwłaszcza takich, które na wystrzały fajerwerków reagują ogromnym stresem. Wówczas zarówno dla nas, jak i dla naszych pupili, 31 grudnia staje się prawdziwym horrorem. Wielu pacjentów prosi nas o rady dotyczące właściwej opieki nad zwierzętami w tym czasie. I słusznie, bo im wcześniej zaczniemy przygotowania, tym łagodniej nasze zwierzaki wejdą w nowy rok.

Najlepiej cały proces zacząć już między 3. a 12. tygodniem życia. Wtedy rozpoczyna się proces socjalizacji zwierząt, a w umyśle psa właśnie tworzy się większość połączeń nerwowych odpowiedzialnych za rozpoznawanie różnych elementów otoczenia. Jeśli nie powstaną one w odpowiednim wieku, to pies nie nadrobi tego w późniejszym okresie. Już wtedy warto pomyśleć o tzw. odczulaniu – zapoznawać psiaka z dźwiękami fajerwerków, np. puszczając mu je z internetu. Pokazywać, że to nic nadzwyczajnego, nie reagować nerwowo, częstować przysmakiem.

Starsze zwierzęta, które od zawsze źle znosiły hałasy, raczej ciężko będzie takiego lęku pozbawić. Wówczas możemy zaopatrzyć się w preparaty weterynaryjne, ale pamiętajmy, by w żadnym wypadku nie stosować leków bez porozumienia z lekarzem. Preparaty ziołowe, najczęściej zawierające korzeń kozłka lekarskiego, kwiat rumianku, melisę lekarską, męczennicę cielistą i chmiel są skuteczne, pod warunkiem że będą stosowane przez dłuższy okres. Nie uspokoimy nimi psa, podając jedną tabletkę na kilka godzin przed północą.

Dla najbardziej lękliwych pozostają nam preparaty farmaceutyczne wydawane tylko z przepisu lekarza weterynarii, np. zawierające deksmedetomidynę (wygodny w użyciu żel na błonę śluzową). Nie zaleca się stosowania medykamentów z acepromazyną – ma ona działanie uspokajające jedynie poprzez zwiotczenie mięśni, a przez to uniemożliwia ruch i fizyczne reakcje na bodźce, ale nie działa przeciwlękowo. Pies się nadal boi, ale nie może uciekać. Dodatkowo acepromazyna zwiększa wrażliwość na dźwięki.

Odpowiednia dieta, typu calm, zawierająca L-tryptofan czy alfa-kazozepinę, również może się okazać pomocna. Ale tu organizm też potrzebuje sporo czasu, by się tymi substancjami „wysycić”.

Psy zabierzmy na ostatni spacer kilka godzin przed północą.

Lek.wet. Małgorzata Sepełowska

Klinika jest czynna całodobowo