Szkoła inne niż wszystkie

Zespół Aspergera, autyzm – wielu rodziców, słysząc takie diagnozy, bezradnie rozkłada ręce i nie widzi szans na rozwój i naukę u swoich dzieci.

Próby edukacji w szkołach integracyjnych często kończą się niepowodzeniem. Uczniowie z takimi orzeczeniami po prostu nie odnajdują się w przepełnionych, hałaśliwych placówkach. To wszystko przerasta małych autystyków. Są jednak miejsca przyjazne takich dzieciom.

Odwiedziliśmy jedno z miejsc, które daje tym dzieciakom szansę na rozwój, a tym samym na wejście w dorosłe życie bez większych zakłóceń.

Szkoła Specjalna nr 240 przy ul. Weterynaryjnej 3. „Specjalna” – tego określenia boimy się najbardziej, bo wciąż mamy w głowach piętnowanie uczniów takich placówek w przeszłości. Dlatego zaczynamy od wyjaśnienia – nazwy „specjalna” nie ma w żadnych dokumentach dziecka, nawet na świadectwie czy legitymacji szkolnej. Funkcjonuje ona tylko w wewnętrznych dokumentach szkoły. Dzieci po ukończeniu tej placówki mogą kontynuować naukę w dowolnej szkole – zawodówce, technikum czy liceum – wszystko zależy jedynie od możliwości dziecka, a nie rodzaju podstawówki, do której uczęszczał.

SP 240 leży w cichym zakątku Pragi Południe, na końcu ul. Kobielskiej. Tutaj uczą się dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym i znacznym, z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera, z niepełnosprawnościami sprzężonymi.

Dzień dobry Kubusiu, co dzisiaj na obiad? Dzień dobry kochanie, jak było na wycieczce? – spacer po szkole z dyrektor Beatą Domańską nie pozostawia wątpliwości. Tutaj nikt nie jest anonimowy. Zarówno sama dyrekcja, jak i cała kadra doskonale znają wszystkie dzieci i ich indywidualne potrzeby. Nie ma utartych schematów, każdy uczeń to inny człowiek, z konkretnymi możliwościami i zaleceniami.

Takie podejście jest możliwe nie tylko dzięki wciąż doszkalającym się nauczycielom, pedagogom i wszystkim pracownikom, ale też małej liczby uczniów w szkole. Do szkoły nr 240 uczęszcza 140 dzieci, więc placówka jest niemal kameralna w porównaniu z innymi molochami. Takie też są klasy. Każda z nich ma czworo uczniów, a to zapewnia komfort i daje możliwość faktycznego zajęcia się każdym dzieckiem z osobna.

Nad uczniami najmłodszych klas, poza nauczycielem, czuwa też tzw. pomoc nauczyciela. Osoba, która zarówno w czasie lekcji, jak i przerw, jest wielkim wsparciem dla dzieciaków, zarówno w nauce, jak i podstawowych czynnościach, jakimi są m.in. ubranie czy przejście z klasy do klasy.

Szkoła realizuje program edukacyjny taki sam jak szkoły ogólnodostępne, ale… Tutaj lekcja historii o Powstaniu Warszawskim nie oznacza czytania nudnych książek. To okazja do zwiedzenia Muzeum Powstania Warszawskiego i wizyty w innych miejscach miasta z tym wydarzeniem związanych. Nauka o roślinach to przede wszystkim praca w przyszkolnym ogrodzie. Każda z lekcji prowadzona jest w sposób ciekawy, tak aby dzieci nie były zmuszone do „klepania” na pamięć nudnych treści, a poznawały je w interesujący sposób.

Warszawa ma bogatą ofertę edukacyjną i my chętnie z niej korzystamy. W zeszłym semestrze mieliśmy 138 wycieczek. Dzieci się nie nudzą, a poznają świat i zagadnienia, które przedstawiane w inny sposób są dla nich nieciekawe – mówi dyrektor Domańska.

Zorientowani w temacie spektrum autyzmu rodzice doskonale wiedzą, że ich dzieci nie radzą sobie z wieloma sprawami dnia codziennego, ale też mają wyjątkowe zdolności. Niestety, znalezienie ich „w dziecku” bywa bardzo trudne. W szkole przy Weterynaryjnej odkrywanie tych wyjątkowych talentów jest bardzo ważne.

Są dzieci, które zupełnie nie radzą sobie np. z matematyką czy polskim, ale potrafią pięknie śpiewać czy grać na instrumentach. Inne mają niezwykłe zdolności do nauki języków. Mamy ucznia, który tylko korzystając z internetu nauczył się płynnie angielskiego, hiszpańskiego i innych języków. Odkrycie talentów bywa trudne, ale staramy się ze wszystkich sił to robić, ponieważ odkrycie „tego czegoś” to połowa sukcesu otwierająca furtkę do całościowej pracy z dzieckiem – tłumaczy Beata Domańska.

Uczniowie z SP 240 mają oczywiście na miejscu pedagogów, psychologów, logopedę i możliwość skorzystania z terapii, na które czeka się miesiącami albo płaci za nie grube pieniądze. Tutaj znajdziemy m.in. terapię Tomatisa czy biofeedback i… wielkie wsparcie dla rodziców. A tylko oni najlepiej wiedzą, ile wysiłku na co dzień wymaga od nich wychowanie niepełnosprawnego dziecka.


25 kwietnia br., w godz. 14-19, w szkole organizowany jest dzień otwarty dla rodziców przyszłych uczniów.