Targówek: Zatrzymani prawnicy i pasierb gangstera “Famy”, który zlecił zabójstwo z więzienia

Ta sprawa ma swój początek dwa lata temu, bo właśnie wtedy za podpalenie klubu w Śródmieściu trafił za kratki 41-letni „Fama”. Dwa miesiące temu „Fama” został skazany na 25 lat więzienia, a odsiaduje też wyrok 4 lat pozbawienia wolności. Pomimo tego, jak informuje stołeczna policja, 43-letni dzisiaj mężczyzna, nie zaprzestał swojej przestępczej działalności.

W toku postępowania sądowego miał zlecić zabójstwo trzech osób. Wśród nich znalazł się świadek postępowania, żona prokuratora oskarżającego w sprawie mężczyzny oraz sędzia orzekający wyrok. Miał mu w tym pomóc 23-letni pasierb, który jak ustalili prowadzący sprawę funkcjonariusze Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, zbierał informacje dla „Famy” na temat osób, na które 43-latek wydał zlecenie zabójstwa i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – opisuje KSP.

27 kwietnia policjanci z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw wspierani przez funkcjonariuszy SPKP z Warszawy i Radomia, przeprowadzili akcję na Targówku, podczas której zatrzymali dwie osoby mające związek ze sprawą: 48-letnią mecenas (za utrudnianie postępowania) oraz pasierba „Famy”. We wtorek zatrzymano również męża prawniczki, który jest radcą prawnym, bo miał amunicję bez zezwolenia.

Na przesłuchanie do Komendy Stołecznej Policji zostali także doprowadzeni z aresztu 43-letni „Fama” i 41-latek, który miał przyjąć zlecenie zabójstwa.

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty. 43-latek o pseudonimie „Fama” odpowie za nakłanianie do zabójstwa i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także nakłanianie do rozboju. Jego 23-letni pasierb będzie sądzony za pomoc w dokonaniu zabójstwa. Ten sam zarzut usłyszał 41-latek, który dodatkowo odpowie za pomocnictwo w spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za utrudnianie postępowania natomiast odpowie 48-latka reprezentująca „Famę”. Zarzuty usłyszał również 48-letni radca prawny. Będzie odpowiadał za nielegalne posiadanie amunicji – informuje Edyta Adamus.

Wszyscy zatrzymani trafili do aresztu na 3 miesiące.

/ksp/