To nie są cuda!

Usuwanie wielu poważnych migren bez leków, ratowanie stawów biodrowych przed operacją, usuwanie cierpień, jakie wywołuje rwa kulszowa czy barkowa; usuwanie zespołów bólowych ciężarnych, pomoc w schorzeniach gastrologicznych, ginekologicznych i wielu innych, słowem – bardzo ciekawe oblicze medycyny.

Miano „medycyny klasycznej” nadajemy medycynie opartej głównie na chemii, czyli na farmacji. Tymczasem w takim wydaniu towarzyszy nam ona dopiero od około 200 lat, zaś przedtem, przez setki lat, leczono ludzi inaczej. Nie, nie chodzi tu o czary i znachorów. Nic z tych rzeczy!

Która medycyna jest „klasyczna”? Ta, którą nas leczą ledwie od dwustu lat, czy przeciwnie – ta która ratowała ludzi przez setki czy tysiące lat, zanim rozwinął się przemysł farmaceutyczny?

Właśnie w oparciu o tę prastarą, prawdziwą „klasykę”, która traktowała człowieka całościowo, gdzie lekarz nie był tylko przysłowiowym „specjalistą od małego palca lewej stopy”, lecz rozumiał, że człowiek to jeden organizm, złożony ze ściśle ze sobą współpracujących elementów, na bazie szacunku do olbrzymiej wiedzy i tradycji medycznej, powstało całkiem inne podejście do problemów pacjenta. To osteopatia. Dziś, by zdobyć prawo do używania tytułu „osteopata”, trzeba skończyć specjalistyczne, dodatkowe studia możliwe tylko pod warunkiem, że jest się już absolwentem studiów medycznych lub dyplomowanym fizjoterapeutą.

Osteopata to ktoś, kto ma bardziej zaawansowane wykształcenie medyczne i zupełnie inne podejście do dolegliwości, na jakie cierpi pacjent. Za granicą wielu lekarzy rodzinnych to właśnie osteopaci. Dlaczego?

Osteopaci pamiętają, że organizm człowieka to spójna całość, a nie worek z niezależnymi od siebie, rozmaitymi narządami, zatem choroba powinna być leczona począwszy od jej przyczyn, a nie – objawów, jak to często ma miejsce przy leczeniu farmaceutycznym. Popularne podanie leków przeciwbólowych likwiduje w najlepszym przypadku skutek, lecz nie jego przyczynę, niekorzystnie przy tym działając na wątrobę, żołądek, nerki i nie tylko!

Pewna pani Bożena, która swoje niezwykle dokuczliwe migreny leczyła, przyjmując rozmaite preparaty przeciwbólowe, cierpiała coraz bardziej. Gdy już leki nie pomagały, mąż namówił ją do skorzystania z pomocy doświadczonego, sprawdzonego osteopaty – nie zaszkodzi, a może przyniesie ulgę w trwającej trzeci dzień, przeraźliwej migrenie. Wtedy stał się spektakularny „cud”! Po godzinnym badaniu, a następnie umiejętnych działaniach manualnych, migrena minęła bez śladu i do dziś nie powróciła! Czy pani Bożena jest postacią fikcyjną? Nie, najprawdziwszą, miłą osobą, dziś o wiele szczęśliwszą bez migren, po latach borykania się z problemem! Jeśli odwiedzisz słynnego osteopatę, pana Mariusza Madeja w przychodni BORAMED i spytasz o nią, być może uchyli rąbka tajemnicy…

To właśnie BORAMED, placówka wyjątkowa na mapie Warszawy, zgromadziła świetny zespół specjalistów, w tym – osteopatów i fizjoterapeutów, z panem Mariuszem Madejem na czele. W tej przychodni kompleksowo podchodzą do pacjenta, skupiając się na zdiagnozowaniu przyczyn i podjęciu skutecznej terapii, a nie tylko na leczeniu skutków. BORAMED oferuje możliwości szczegółowej diagnozy; chodzi nie tylko o profesjonalny personel, lecz także o nowoczesną, wysokiej klasy aparaturę, np. USG o najwyższym standardzie. Tu liczy się pacjent i jego dobro jest celem lekarzy wszystkich specjalności, jakich spotkacie w klinice BORAMED.

Lecz wróćmy do tego, co jest „wisienką na torcie” – do osteopatów. Starannie dobrany zespół o niezwykle wysokich i stale doskonalonych kwalifikacjach, pod czułym i czujnym okiem pana Mariusza Madeja, dokonuje prawdziwych cudów, jak mówią pacjenci. Pan Madej śmieje się, że to wcale nie cuda, tylko dowód świetnej skuteczności osteopatów i fizjoterapeutów. Pomóc mogą każdemu, począwszy od małych dzieci przez młodzież aż po dorosłych, także tych bardzo dojrzałych.

Mariusz Madej (i starannie wyselekcjonowana kadra) ma sprawdzoną, udokumentowaną skuteczność nie tylko przy leczeniu zaburzeń typu migrenowego, nawet wieloletnich i bardzo zaawansowanych. Wielu pacjentów uniknęło np. nieuchronnej operacji stawu biodrowego, bo okazało się, że znalezienie przyczyn pozwoliło doprowadzić staw do dobrej formy. Niemało sukcesów odnotowano też w leczeniu niezwykle bolesnej rwy kulszowej czy barkowej, zespołu cieśni nadgarstka czy innych problemach neurologiczno-chirurgicznych.

Z pomocy osteopaty korzystają także ciężarne – to znakomite przygotowane mięśni do porodu i skuteczne zlikwidowanie uciążliwego bólu kręgosłupa. Dzieci, nawet maleńkie, z wszelkimi niedowładami, obniżeniem napięcia mięśniowego czy przeciwnie, z nadmiernym napięciem, starsze osoby z bólami zwyrodnieniowymi, napięciami – to wszystko są obszary działania właśnie dla osteopaty. Nie każdy wie, że dobry osteopata może pomóc usunąć problemy związane z wątrobą, sercem, jelitami.

Warto spróbować, zamiast truć się latami wykupując kosztowne leki, likwidujące problem ledwie na kilka dni czy kilka chwil.


Uwaga! Seniorzy do końca sierpnia mają aż 30% zniżki na leczniczy masaż fizjoterapeuty!


Gdy cieknie woda z kranu starasz się ją usuwać. Lecz dopóki nie zmienisz uszczelki, będzie ciekła stale. Podobnie z Twoimi problemami zdrowotnymi – odwiedź dobrego osteopatę, a przekonasz się osobiście!


BORAMED

Bora-Komorowskiego 21, lok. 307

Tel. (22) 250-15-77, (22) 671-77-00

czynne: pon.-pt. 7.00-21.00; sob. 8.00-14.00