Twoje zdrowie!

Wedle badań CBOS w roku 1993 ledwie 58% statystycznych Polaków uważało, że dba o własne zdrowie, a 38%, że nie. Badania tegoroczne pokazują, że dba o zdrowie 85%, a tylko 14% je lekceważy!

f03-okoDokonała się w nas ogromna zmiana świadomości i odpowiedzialności. Nic w tym dziwnego – dziś mamy o wiele lepszy dostęp do informacji o tym, co szkodliwe, a co nie. Minął też szał rozmaitych zupek w proszku i „zagranicznych” jogurtów o zdumiewająco długim okresie przydatności do spożycia. Internet – kopalnia wiedzy – robi swoje także w kwestii pompowanych wodą i chemią wędlin czy chleba jak wata.

Pytano też o to, czy zdaniem ankietowanych zdrowy styl życia jest w Polsce popularny. Dwadzieścia trzy lata temu 19% dało odpowiedź twierdzącą, a 66% uznało, że nie jest popularny. Spory odsetek nie miał zdania w tej kwestii. We wrześniu tego roku wahało się ledwie 5%, a 64% uznało, że zdrowy styl życia jest w naszym kraju popularny. Co to oznacza?

Przede wszystkim – zmiany w sposobie odżywiania się Polaków. Jadamy inaczej, mniej tłusto, lżej, zwykle też mniej obficie, dzieląc pożywienie na kilka mniejszych posiłków dziennie. Mamy o wiele większą wiedzę o dietach, ich dobrych i złych stronach. Wiemy dziś wiele o naszym zdrowiu, o zagrożeniach płynących z niewłaściwego trybu życia, palenia papierosów, bezruchu przed telewizorem, nadużywania alkoholu.

To zasługa łatwiejszego dostępu do wiedzy, ale zwłaszcza – niezliczonych kampanii społecznych, edukujących nas w niezwykle istotnej dla każdego dziedzinie – zagrożeń naszego zdrowia, a nawet życia. Powstały niezliczone kluby fitness, sale gimnastyczne, baseny, boiska. Upowszechniła się moda na bieganie i korzystanie z rowerów. Tyle dobrych zmian!

Bardzo ciekawe, jak spojrzymy na dzisiejsze realia za kolejnych dwadzieścia kilka lat. O czym jeszcze nie pamiętamy? Czego jeszcze nie wiemy? Zanieczyszczenia gleby, rzek, powietrza, lecz nie tylko.

Anglicy opublikowali alarmujące wieści o śmiertelnych nawet skutkach oddychania toksycznym powietrzem. Gdzie? W naszych domach i biurach! Chodzi o opary farb, lakierów, toksyny wydzielające się z mebli i dywanów, zwłaszcza nowych, które powolutku powodują choroby układu oddechowego, alergie i nowotwory. To także niektóre składniki kosmetyków, dezodorantów, preparatów do utrzymania czystości w domu.

Czy jesteśmy bezradni wobec tych zagrożeń? Niezupełnie. Warto chronić się, nie przesadzając z chemią w domu, a także często wietrząc mieszkanie (krótko i z szeroko otwartym oknem), spędzając jak najwięcej czasu w plenerze, zwłaszcza poza miastem.

Dbajmy o siebie i bliskich. Bo warto!

żu