Ulubione mosty kierowców

Fot. ZDM

Im większy ruch tym, bardziej niebezpiecznie? Okazuje się, że wcale nie.

Co jakiś czas Zarząd Dróg Miejskich publikuje zestawienia dotyczące ruchu na stołecznych ulicach i mostach. Teraz mamy najnowsze wyniki badań dotyczące pomiarów na ośmiu warszawskich przeprawach przez Wisłę wiosną i latem. 

Z zestawień wynika, że latem samochodów jest mniej, co odczuwamy wszyscy, bo w porze wakacji jeździ się dużo płynniej, na ulicach chwilami jest pusto. Natomiast, biorąc pod uwagę analizy z kilku ostatnich lat, widać też więcej aut na stołecznych ulicach.

Rekordzista ten sam

Kolejność w tym swojego rodzaju rankingu najbardziej ruchliwych mostów od kilku lat pozostaje bez zmian. Rekordzistą pozostaje most Grota-Roweckiego, dalej Łazienkowski, Siekierkowski, Skłodowskiej-Curie, potem Poniatowskiego, Gdański, Śląsko-Dąbrowski i Świętokrzyski.

Porównaliśmy ruch na ośmiu warszawskich mostach. Z pomiarów wynika, że średnie dobowe natężenie ruchu na wszystkich przeprawach wiosną wyniosło 672 711, a latem 639 422 pojazdów. To odpowiednio o ok. 5,5 i 15 tys. pojazdów więcej niż w 2018 roku i ok. 28 i 44 tys. pojazdów więcej niż w 2017 roku w tym samym czasie – informuje ZDM.

Bezpieczeństwo a ruch

Samochodów przybywa, trudno nawet sobie wyobrazić te tysiące aut na ulicach. Co ciekawe, natężenie ruchu na mostach nie idzie w parze z bezpieczeństwem. Według danych Komendy Stołecznej w 2018 roku (od stycznia do końca października) na moście Poniatowskim w czterech wypadkach zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. I to ta przeprawa jest najbardziej niebezpieczna w mieście, a w rankingu natężenia ruchu zajmuje piąte miejsce.

Ważny układ mostu

Według policji najbezpieczniej jest na moście Skłodowskiej-Curie (zwanym Północnym). W 2017 r. nie było na nim w ogóle wypadków, zaś w 2018 (do końca października, bo takimi danymi od Komendy Stołecznej dysponujemy), w dwóch wypadkach ranne zostały dwie osoby.

Skąd takie różnice? Zdaniem kierowców wytłumaczenie jest jedno: sam układ mostu. Na przeprawie łączącej Bielany z Białołęką rowerzyści i piesi są odgrodzeni od jezdni. Na Poniatowskim tego nie ma i to (poza natężeniem ruchu, bo tutaj na pewno jest dużo większe) jest najbardziej niebezpieczne.

Dzięki korkom bez wypadków?

Rekordy pod względem natężenia ruchu od lat bije most Grota-Roweckiego. W 2018 r. w dwóch wypadkach jedna osoba zginęła, a jedna została ranna. Przy tak dużym natężeniu ruchu nie są to wielkie liczby. Dlaczego? Wytłumaczenie tej sytuacji może być jedno – ta przeprawa notorycznie stoi w gigantycznych korkach. Most znajduje się na trasie tranzytowej łączącej Białystok z Krakowem czy Katowicami, wchodzi „w skład” S8, a na niej średnio trzy razy dziennie dochodzi do kolizji. Każda z nich często na wiele godzin blokuje przejazd.