Uratowane od śmierci czekają na dom

Te cudowne cztery maleństwa czekają na dom. Uratował je Piotr Winiarski – przywiózł ze wsi, gdzie właścicielom obojętny był los kociaków. Mają po 8 tygodni. Dostały imiona: Bolek, Lolek, Tola i Lola. 

“Tydzień temu przygarnąłem cztery 8-tygodniowe koty, chroniąc je przed oddaniem do schroniska. Ludzie którzy je oddawali to prości ludzie ze wsi, którym nie zależało na dalszych losach tych istot, i możliwe że mogłyby skończyć jeszcze gorzej. Początkowo wziąłem dwa lecz pod wpływem emocji pojechałem po resztę. Decyzję ta podjąłem mając świadomość, że mam alergie na te zwierzaki, więc z góry założyłem że jest spore prawdopodobieństwo, że nie zostaną na dłużej. Po tygodniu już wiem, że to nie będzie możliwe. Prawdopodobnie uratowałem im życie i bardzo się starałem, to ogarnąć ale, nasilająca się alergia plus cztery koty dla kogoś kto bardzo dużo pracuje i praktycznie nie bywa w domu to ekstremalne zadanie. Mieszkam sam w kawalerce więc opieka nad nimi zaczyna się przyczyniać do bezsenności. Na co w obecnej życiowej sytuacji nie mogę sobie pozwolić. Przez tydzień nauczyłem koty załatwiać się do kuwety. Dałem specyficzne imiona.. Bolek Lolek, Tola i Lola. Dwa z nich są bardziej dorodne, kolejne dwa są najmniejsze i słabsze z miotu. Więc jeśli trzeba by było je rozdzielać to właśnie ten sposób. Jeszcze nie były u weterynarza ale wyglądają na zdrowe. Dajcie znać jeśli ktoś będzie zainteresowany powiększeniem rodziny, są na prawdę przecudowne. Zrobiłem co mogłem, prawdopodobnie uratowałem im życie, nauczyłem dobrych nawyków, kupiłem jedzenia i żwirku i miski za kilkaset złotych, które oddam przy adopcji. Kot to praktycznie bezobsługowe zwierzę o ile nie są we czwórkę na 30 m 2. Udostępnijcie proszę ten post, wierzę że uda im się znaleźć nowy dom na stałe. Warszawa: tel. 796862116 (ale preferuję kontakt sms lub fb), gdyż od rana do nocy jestem bardzo zajęty.”