Waltz „Marzenie”

Na wołowej skórze nie spisałoby się obietnic, że już zaraz, a na pewno w tej kadencji wybudujemy nowoczesne połączenie drogowe między Pragą PołudniePragą Północ, między Rondem WiatracznaRondem „Żaba”. Obiecywano nam to regularnie, co cztery lata, w rytm wyborów samorządowych. Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz upiększała tą obietnicą wszystkie trzy swoje kampanie wyborcze.

Budowa wewnętrznej obwodnicy miasta trwa już od lat 50. XX w.: Most Gdański, Towarowa, Trasa Łazienkowska. Jednak najważniejszego odcinka między Grochowem a Targówkiem ciągle ani widu, ani słychu.

Miał być tunel 1,2 km pod rondem Wiatraczna z wykopem, który miał się ciągnąć aż za skrzyżowanie z ul. Szaserów. Tam miała się zaczynać kilometrowa estakada nad torami kolejowymi. Potem plany cięto, pomniejszano, aż ostatecznie otrzymaliśmy „produkt czekoladopodobny”, czyli plany mini-obwodnicy. Jednak i ta „mini” okazała się zbyt „maxi”, więc skończyło się na tunelu pod torami Dworca Wschodniego.

Kolejarze początkowo byli bardzo kooperatywni, ich żądania ograniczały się do sfinansowania przez Miasto projektu tunelu. OK – powiedziało Miasto i odłożyło na ten cel trzy miliony. Na początek. Nagle jednak kolejarze zaczęli się zachowywać jak kapryśna żona, której wszystkiego mało. Już nie zadowalało ich, że Miasto sfinansuje projekt, teraz chcieli, żeby Miasto włączyło się finansowo także w budowę tunelu. To jednak zmieniało początkowe trzy miliony w sumę między czterdziestoma a stoma milionami! Warszawa zaś musi liczyć każdy grosz, bo od czasu, gdy wybory prezydenckie przegrał tu sromotnie pewien kibic piłkarski z Opola, nie może liczyć na sympatię rządu. Niechęć do prezydenta Trzaskowskiego zbiegła się zresztą w czasie z szerszymi zamierzeniami maksymalnego ograniczania funduszy samorządowych. Samorządowcy w całym kraju obawiają się, że „Polski Ład” pogłębi jeszcze tę tendencję.

Wracając do naszej obwodnicy, można moim zdaniem powiedzieć, że podniesienie Warszawie kosztów budowy tunelu pod torami kolejowymi w rejonie Kijowskiej z 3 milionów do nie wiadomo ilu, nie wzięło się z powierza. Kolejarze dobrze kalkulują, że przyparcie Warszawy do muru nie spotka się z dezaprobatą. Dlatego usprawiedliwiam obecne władze stolicy, to poprzednie zawaliły sprawę. Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, krytykowana niegdyś za opóźnianie tej bardzo potrzebnej obu Pragom inwestycji, powiedziała: „Ja Pragę kocham i nie chcę, żeby ktoś szybko przelatywał przez Pragę i się na niej nie zatrzymywał”.

Faktycznie – obwodnicy nie ma, ale Targowa zwężona jest tak, jakby była. Teraz samochody poruszają się po niej w tempie autobusów wycieczkowych. Można podziwiać brudne wejścia do banku PKO, bramy bazaru Różyckiego, handlarzy przy przejściu podziemnym w rejonie Ząbkowskiej czy straganiarski bałagan przed wejściem do Centrum Wileńska. Marzenie pani prezydent się spełniło.

Marcin Marwicz



 

Przeczytaj również inny artykuł  Będzie dodatkowe przejście dla pieszych na ul. Grenadierów! Nareszcie.