Willa Kazimierza Pużaka zabytkiem

Dom Kazimierza Pużaka znajdujący się przy ul. Byczyńskiej na Pradze-Południe, decyzją Marcina Dawidowicza, Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, został wpisany do rejestru zabytków.
– Willa przy ul. Byczyńskiej 1 jest jednym z domów stanowiących zespół budowlany Osiedla Posłów i Senatorów PPS, objęty obszarową ochroną konserwatorską. Przedmiotowy budynek wzniesiony został wg opracowanego przez W. Matuszewskiego domu typu A, który podobnie jak pozostała zabudowa odzwierciedlał popularny ówcześnie styl narodowy w architekturze. Willa przy ul. Byczyńskiej zachowała swój charakter oraz nadane w czasie budowy jej indywidualne cechy stylistyczne. Na tle pozostałej zabudowy wyróżnia się jednak indywidualnymi walorami zabytkowymi (…) – podkreśla Dawidowicz.
Willa Pużaka znajdująca się na terenie tzw. Kolonii Praussa, pomimo powojennych modernizacji, zachowała w znacznym stopniu historyczny układ funkcjonalno-przestrzenny wraz z elementami wyposażenia. Domy na terenie kolonii były budowane w tzw. stylu dworkowym. Dom Kazimierza Pużaka jest jednym z dziesięciu domów pojedynczych. Pużak był właścicielem willi co najmniej od 1929 r.
Po zakończeniu II wojny światowej, wyrokiem Sądu Wojskowego willa została skonfiskowana wraz z całym dobytkiem przez władze socjalistyczne. Budynek zaadaptowano (po roku 1949) na jednoizbowe mieszkania komunalne. Po 2000 r. wymieniono m.in. część stolarki okiennej i drzwiowej, pokrycia dachowego. Willa była użytkowana do roku 2024.
– Z uwagi na fakt, że właściciel obiektu nie odwoływał się od decyzji o wpisaniu willi do rejestru zabytków, jest ona ostateczna od niemal pół roku i daje możliwość prowadzenia wszelkich działań w uzgodnieniu z organami konserwatorskimi – poinformował MWKZ.
W komunikacie konserwatora czytamy, że dom Kazimierza Pużaka przetrwał II wojnę światową bez większych uszkodzeń. Sam Pużak pisał jednak w swoich wspomnieniach z okresu wojny: Nie było przytulnie. Wszystkie izby parteru były zalane wodą deszczową, gdyż nie było dachu, z sufitów ciągle się dalej lało. Kwestię tego jak było, zostawiamy historykom…
Z decyzji cieszą się mieszkańcy, a niektórzy podkreślają, że:
– Czas zwrócić willę spadkobiercom Kazimierza Pużaka. Żyje wnuczka i dwóch wnuków. – Świetna decyzja. – Wielka szkoda, że utracono oryginalną stolarkę okienną i drzwiową. – Wspaniałe wieści – dodają inni.
Kazimierz Pużak (1883-1950) – współtwórca PPS-Frakcji Rewolucyjnej, prawnik, poseł, w czasie II wojny światowej wiceprzewodniczący Robotniczego Komitetu Obrony Warszawy. Działacz konspiracyjnych struktur PPS, aresztowany przez NKWD i skazany w moskiewskim „Procesie Szesnastu” w 1945 r. w procesie gen. Okulickiego, następnie osadzony w więzieniu w Rawiczu. – Kazimierz Pużak zmarł w więzieniu w Rawiczu, po wcześniejszym aresztowaniu w 1947 r. Jego rodzinę poinformowano, że przyczyną śmierci było pęknięcie aorty. Zalutowanej trumny nie pozwolono otworzyć. Zabroniono też umieszczania nekrologów w gazetach, rozklejania klepsydr, powiadamiania kogokolwiek o pogrzebie – czytamy w słowie od wydawcy książki Kazimierz Pużak – Wspomnienia 1939-1945. Pużak został pozbawiony majątku, w tym swojej willi przy ul. Byczyńskiej 1. Po wojnie jeden z lokali zajmowała Jadwiga Pużak, co pozwoliło utrwalić pamięć o jego przedwojennych właścicielach. |
OM
Foto: WUOZ (dom Pużaka), wikimedia.org – domena publiczna (Kazimierz Pużak)
Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec

Kazimierz Pużak (1883-1950) – współtwórca PPS-Frakcji Rewolucyjnej, prawnik, poseł, w czasie II wojny światowej wiceprzewodniczący Robotniczego Komitetu Obrony Warszawy. Działacz konspiracyjnych struktur PPS, aresztowany przez NKWD i skazany w moskiewskim „Procesie Szesnastu” w 1945 r. w procesie gen. Okulickiego, następnie osadzony w więzieniu w Rawiczu. – Kazimierz Pużak zmarł w więzieniu w Rawiczu, po wcześniejszym aresztowaniu w 1947 r. Jego rodzinę poinformowano, że przyczyną śmierci było pęknięcie aorty. Zalutowanej trumny nie pozwolono otworzyć. Zabroniono też umieszczania nekrologów w gazetach, rozklejania klepsydr, powiadamiania kogokolwiek o pogrzebie – czytamy w słowie od wydawcy książki Kazimierz Pużak – Wspomnienia 1939-1945. 

















