Z nadziejami w nowy rok szkolny

Nowy rok szkolny zawsze rozbudza nadzieje, ale wiąże się też z obawami. Szczególnie wśród uczniów, którzy do danej szkoły idą pierwszy raz…

– Bardzo się bałem – przyznaje „Mieszkańcowi” Jędruś, świeżo upieczony gimnazjalista, dla którego 1 września był pierwszym dniem w nowej szkole. Rozmawia szczerze, ale prosi, żeby tak napisać jego wypowiedź, aby nie było można go rozpoznać. Żeby nowi koledzy nie mieli „beki” (czyt. powodów do żartów i docinków), że się bał. Mówi, że stresem nie jest obawa, o to, czy w nowej szkole sobie poradzi z nauką, ale czy zaakceptują go koledzy. Dla gimnazjalistów obawa o akceptację rówieśniczej grupy jest równie stresująca, jak dla sześcio- i siedmiolatków zderzenie się ze „szkolnym obowiązkiem”. W rozładowaniu tych lęków olbrzymią rolę odgrywają wychowawcy i nauczyciele.

W miniony czwartek, 1 września, naukę w stołecznych szkołach i przedszkolach rozpoczęło ponad 231 tysięcy dzieci i młodzieży. Był to także pierwszy dzień pedagogicznej pracy dla blisko 26 tysięcy warszawskich nauczycieli.

„Mieszkaniec”, tym razem, towarzyszył prawie dorosłym licealnym „pierwszakom” z grochowskiego „Wyspiana”. Najpierw była inauguracyjna msza święta w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników celebrowana przez ks. Marka Długoszewskiego. Później nastąpiło rozpoczęcie roku przy szkolnym boisku. Po zgromadzonych uczniach aż sześciu pierwszych klas widać było próby odnalezienia się w nowym środowisku. Nawiązywanie pierwszych znajomości, relacje z wakacji, poprzednich szkół, lustrowanie kadry pedagogicznej.

Atmosferę inauguracyjnego napięcia rozładowała Anna Graf, dyrektor XLVII LO im. Stanisława Wyspiańskiego: „Cieszę się, że wybraliście naszą szkołę. Przez trzy lata będziemy razem pracować, spotykać się, przyjaźnić. W sytuacjach, w których będziecie mieli kłopoty, mamy nauczycieli, wychowawców, którzy będzie was wspierać. Przyszliście do nas z bardzo dobrych gimnazjów i mam nadzieję, że, wasze wyniki, na najważniejszym w życiu egzaminie, na maturze, będą równie dobre. Życzę wam, abyście potrafili dokonywać takich wyborów, które będą was kształciły i rozwijały.”

Zaskoczeniem dla wielu nowych uczniów była minuta ciszy. W ten sposób środowisko „Wyspiana” uczciło pamięć tych, którzy przez sześć lat zmagali się z wojną, okupacją, niemożnością normalnej nauki. A przecież zbieżność dat, rozpoczęcia roku szkolnego i wybuchu II wojny światowej, powinna sprawiać, że jest to coś wręcz naturalnego. Pokazuje to, jak wielkie zaległości mamy w patriotycznym wychowaniu. I oby jak najwięcej szkół starało się te zaległości odrobić… (rosa)

C17

Pierwsze, historyczne, wspólne zdjęcie uczniów I b (mat.-geo.) z wychowawczynią Katarzyną Wróblewską.