Zagłada zielonych płuc?

Żerań – część Białołęki z wielkim rekreacyjnym potencjałem. O tym obszarze od jakiegoś czasu mówi się bardzo dużo. Niestety dobrych informacji jest niewiele.

Z jednej strony Gaz-System i plany budowy gazociągu, a co za tym idzie wycinki wielu drzew. Ta sprawa bulwersuje od dawna. Co dzisiaj wiadomo o planowanej budowie gazociągu?

Budowa bloku gazowo-parowego w EC Żerań obniży emisję szkodliwych gazów i pyłów, co przyczyni się do odczuwalnej poprawy jakości powietrza w Warszawie (w tym na Białołęce). Zakład będzie spalał węgla mniej o ok. 690 tys. ton rocznie. Nastąpi zmniejszenie zużycia tego paliwa o ok. 64 proc. – tłumaczy rzecznik prasowy Gaz-System, Tomasz Pietrasiński. Dodaje też, że analizowane są wszystkie możliwe działania, które pozwoliłyby zachować jak najwięcej drzew wzdłuż Kanału Żerańskiego.

Brzmi nieźle? Mieszkańcy mają zupełnie inne zdanie.

Wycięcie zielonych płuc jest planowane na ten rok, a zakończenie inwestycji na rok 2019. To znaczy, że jeszcze przez 2 lata EC Żerań będzie pracować tylko na węgiel. Zostaniemy pozbawieni zieleni, która filtruje powietrze. Dlaczego mamy płacić swoim zdrowiem za to, że spółki Skarbu Państwa oszczędzają na kosztach swoich inwestycji? Bo tylko o koszty tu chodzi, począwszy od najbardziej inwazyjnej technologii budowy i kontrowersyjnego przebiegu gazociągu, przez skromne na razie nasadzenia zastępcze, po niechęć do późniejszego zagospodarowania terenu. Ochrona środowiska i społeczna odpowiedzialność biznesu to frazy, które w ogóle nie powinny być wypowiadane w tej sytuacji – tłumaczą działacze inicjatywy Ocalmy Tereny nad Kanałem Żerańskim.

Widmo gazociągu przeraża, ale to nie jedyne wieści z tego terenu. W grudniu hucznie otwarto Kładkę Żerańską, która pozwoliła na utworzenie szlaku rowerowego biegnącego nad Wisłą aż do Jabłonnej. Na kolorowo oświetlonej przeprawie pieszo-rowerowej robili sobie zdjęcia wszyscy politycy warszawscy chwaląc się sukcesem. Szybko jednak okazało się, iluminacje działały tylko przez „chwilę”, po wielkiej fecie zostały wyłączone.

To jednak dla rowerzystów nie miało aż takiego znaczenia, jak awaria całego oświetlenia, do której doszło miesiąc po oddaniu obiektu do użytku. Dzisiaj wszystko działa, ale jak długo to się dopiero okaże.

Sporo do życzenia pozostawia też infrastruktura w okolicy kładki, bowiem brakuje ciągłości ścieżek rowerowych na obszarze ul. Modlińskiej, a część przejazdów przez ulice jest dość karkołomnych.

Okolica aż się prosi o przynajmniej jedną stację Veturilo, bo nawet mimo niedoskonałości infrastrukturalnych, niezależnie od pogody okolica cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem rowerzystów. Podobnie jak malownicza trasa wzdłuż Kanału Żerańskiego, prowadząca do Nieporętu i nad Zegrze.

Niestety jej los został już przypieczętowany. Gaz-System całkowicie ją zniszczy pod budowę gazociągu i o ile samą ścieżkę będzie dość łatwo odtworzyć, to walory przyrodnicze będą wracać do stanu pierwotnego przez kolejne kilkadziesiąt lat. (ks)