Złóż wizytę stulatkowi!

Malownicze, sosnowe lasy i unikalna drewniana architektura – a to wszystko zaledwie pół godziny jazdy od ronda Wiatraczna. Podwarszawski Otwock obchodzi w tym roku stulecie nadania praw miejskich. Warto go z tej okazji odwiedzić.

Te wille, jak wójt podaje, są w stylu „świdermajer” – pisał Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Wycieczka do Świdra”.

1_lala

1.XIX-wieczna willa „Lala” (zwana też „Reymontówką”), w której w latach 1908–1918 przebywał i tworzył Władysław Reymont.

I choć dziś niewiele już pozostało dobrze zachowanych drewnianych budynków, z charakterystycznymi werandami i kunsztownymi zdobieniami wycinanymi w drewnie, to wciąż jeszcze w Otwocku można podziwiać perełki w rodzaju XIX-wiecznej willi „Lala”, należącej niegdyś do teściów Władysława Reymonta, czy też pięknie odrestaurowanego dawnego hotelu Polskiego.

Na wizytę w Otwocku warto zaplanować cały dzień, aby oprócz miejsc związanych z historią, poznać także zakątki miasta wyjątkowe pod względem przyrodniczym.

2_polski

Pensjonat doktora Martyszewskiego przy ul. Kościelnej (późniejszy Hotel Polski).

Dla wypoczynku i zdrowia

Za ojców-założycieli Otwocka są uważani XIX-wieczny rysownik Elwiro Michał Andriolli – wzięty ilustrator stołecznych pism i publikacji książkowych (autor m.in. rycin do pierwszego ilustrowanego wydania „Pana Tadeusza” z 1882 r.) oraz zmarły w 1924 r. lekarz Józef Geisler.

Pierwszy z nich zwrócił uwagę na walory krajobrazowe terenów położonych nad Świdrem i w latach 80. XIX w. wybudował tam pierwszą kolonię drewnianych domów, z których część wynajmował na lato.

Drugi docenił specyficzny mikroklimat Otwocka i zasłynął jako twórca pierwszego w Polsce nizinnego sanatorium dla cierpiących na choroby płuc, które założył w 1890 r.

3_wojskowy

Odnowione pod okiem konserwatora zabytków dawne Sanatorium Wojskowe, obecnie Europejskie Centrum Zdrowia

 

Rozwój dzięki kolei

W następnych dziesięcioleciach Otwock rozwijał się w dwóch kierunkach wyznaczonych przez Andriollego i Geislera. Wkrótce po zakończeniu w 1877 r. budowy Kolei Nadwiślańskiej, łączącej Mławę z Kowlem, powstała stacja kolejowa w Otwocku. W okolicy zaczęły wyrastać domy letniskowe, zakłady lecznicze i pensjonaty.

Dzięki dobremu połączeniu komunikacyjnemu z Warszawą (w 1914 uruchomiono kolejkę wąskotorową z Jabłonny do Karczewa) szybko przybywało letników i kuracjuszy. Miejscowość, znana początkowo jako Wille Otwockie, szybko zyskała popularność wśród warszawskich elit – zaczęli się tu osiedlać przedsiębiorcy, architekci, lekarze, oficerowie.

I to właśnie przedstawiciele stołecznej inteligencji (głównie lekarze) założyli w 1912 r. Towarzystwo Przyjaciół Otwocka, które doprowadziło do nadania Otwockowi praw miejskich w listopadzie 1916 r.

 

Miasto dwóch kultur

Szczególnie intensywnie Otwock rozwijał się w dwudziestoleciu międzywojennym. Miejski samorząd składał się wówczas z przedstawicieli ludności chrześcijańskiej i żydowskiej. Początkowo zainteresowanie Żydów Otwockiem było spowodowane wydanym im jeszcze przez władze carskie zakazem osiedlania się i leczenia w innym popularnym kurorcie – Nałęczowie. Choć w odrodzonej Polsce zakaz nie obowiązywał, Otwock zdążył już stać się miejscem chętnie odwiedzanym przez starozakonnych.

W 1931 r. trzy czwarte otwockich domów wypoczynkowych miało żydowskich właścicieli. Przed wybuchem II wojny światowej w mieście mieszkało na stałe 19 tys. osób, z czego blisko 75 proc. stanowili Żydzi. Niemal dwa razy tyle przyjeżdżało do Otwocka na wczasy lub w celu podratowania zdrowia – wśród nich również zdecydowanie przeważała ludność żydowska. W Otwocku działały synagogi, organizacje żydowskie, kwitły drobny handel i rzemiosło.

Charakter miasta zupełnie odmieniła niemiecka okupacja. W Otwocku hitlerowcy zorganizowali drugie co do wielkości getto w dystrykcie warszawskim. W 1942 r. wywieźli do obozu zagłady w Treblince osiem tysięcy jego mieszkańców, a cztery tysiące wymordowali na miejscu.

4_ratusz01

Zabytkowy otwocki ratusz

Próby odbudowania świetności

Po wojnie miasto nie odzyskało już dawnego blasku. Przejęte przez nowe władze pensjonaty i wille zostały przeznaczone na mieszkania komunalne. Lekkie, drewniane budynki, nieprzystosowane do intensywnej, całorocznej eksploatacji, szybko ulegały degradacji.

Z powodzeniem natomiast nawiązano do przedwojennych tradycji uzdrowiskowych. Funkcjonowały tu państwowe szpitale oraz sanatoria dla dzieci i dorosłych, w których leczono gruźlicę. Większość z nich uległa jednak likwidacji w czasie transformacji ustrojowej przełomu lat 80. i 90.

Obecnie do leczniczych tradycji Otwocka próbują nawiązać inwestorzy prywatni. W ich rękach znalazło się kilka wyjątkowo cennych obiektów, jak wybudowane w latach 1933–1935 Sanatorium Wojskowe, w którym od kilku lat działa nowoczesne Europejskie Centrum Zdrowia, czy też rekonstruowany właśnie Pensjonat Abrama Gurewicza, gdzie ma powstać prywatna klinika ortopedyczna.

Najciekawsze przykłady otwockiej architektury najlepiej poznawać kierując się wskazówkami zawartymi w przewodniku wydanym przez Urząd Miasta Otwocka i dostępnym na stronie internetowej www.turystycznyotwock.pl. Pokonanie opisanych w nim tras zajmuje od 2 do 4 godzin, ale warto też zarezerwować sobie czas na wędrówkę po okolicznych sosnowych lasach leżących w otulinie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego.

Przemysław Bogusz