Co po 1 Maju?

Dawne Kino 1 Maj było pierwszym tego typu wybudowanym po wojnie w prawobrzeżnej Warszawie. Jego projektantem był architekt Mieczysław Piprek, autor kilku kinowych realizacji (Stolica, Ochota, W-Z). Grochowski 1 Maj funkcjonował do końca lat 80. ubiegłego wieku. Później w budynku zadomowiła się telewizja Polonia 1, a w ostatnich latach mieściły się tu sklepy spożywcze kilku marek.


Po 1 Maju, a nie po 1 maja, gdyż chodzi o budynek dawnego grochowskiego kina przy Podskarbińskiej 4. Wpisany do ewidencji zabytków obiekt niszczeje, a mieszkańcy pytają o jego przyszłość.

Swoista ankieta wyszła na facebook’owym profilu „Grochów Praga Południe”, gdzie padło pytanie o przyszłość budynku. A dokładniej o jego przeznaczenie. No i rozpętała się internetowa burza mózgów.

Propozycje były różne. Niektóre mniej poważne lub niemożliwe do realizacji – „Sejm”, „zderzacz hadronów”, „dom publiczny, bo w okolicy nie ma…”. Była też gama propozycji niezbyt oczywistych. Cześć Internautów widzi tu tor wrotkarski, kręgielnię, pub lub klub. Niemniej rekordy popularności budziły dwie propozycje – sklep „Biedronka” i kino. Przy czym kino zdecydowanie wygrywa. Mieszkańcy nawet już mu nadali nazwę – Kino Grochów.

Stanem technicznym dawnego kina zainteresował się Marek Borkowski, jeden z dzielnicowych radnych, który złożył w tej sprawie interpelację: Zaniedbany budynek sprawia wrażenie „stracha na wróble”. Dalsza degradacja zabytkowego budynku może doprowadzić do jego całkowitego zniszczenia.

Na interpelację radnego odpowiedział wiceburmistrz Pragi Południe Jarosław Karcz, który poinformował, że właściciel obiektu stara się o zgodę na remont elewacji pawilonu handlowo-usługowego.

Potwierdzamy tę informację u Przemysława Kiszki, dyrektora zarządzającego spółki First Property Poland, która poprzez spółkę celową E and S Estates nabyła budynek kina.

– Nieruchomość kupiliśmy w 2006 r. od firmy Marcpol. Po jej upadłości działalność przejęła spółka Top-Market, która niestety nie zdołała zdobyć uznania klientów i prowadzić sklepu na właściwym poziomie – wyjaśnia dyrektor.

Remont budynku planowany jest w drugiej części wakacji. Prawdopodobnie jesienią zostanie tu otwarty nowy sklep.

– Mamy podpisaną umowę z renomowanym operatorem spożywczym, który zagwarantuje po pierwsze dobrą jakość oferowanych produktów, a po drugie nie dopuści do zaniedbań związanych z otoczeniem obiektu, jakie miały miejsce w ostatnim okresie – mówi Przemysław Kiszka i dodaje, że jeszcze nie może ujawnić nazwy nowego operatora sklepu.

Te zaniedbania najbardziej odczuwali mieszkańcy kamienicy bezpośrednio sąsiadującej z placem rozładunkowym sklepu.

– Strasznie głośne klimatyzatory, ogólny hałas i bałagan, śmieci po produktach spożywczych, codzienne dostawy od 4 rano… – tak uciążliwości sąsiedztwa opisuje Marek Jasiński, jeden z lokatorów kamienicy przy ul. Kobielskiej 91. Niemniej nie poprzestaje na narzekaniu, ale podpowiada propozycje złagodzenia uciążliwości: – Dostawy towarów do sklepu powinny się odbywać od strony ul. Kobielskiej, bo tam jest taka możliwość. Natomiast pomiędzy naszą kamienicą a sklepem powinien powstać choćby szpaler krzewów, który będzie tłumił hałas i fetor rozkładającej się żywności..

Okoliczni mieszkańcy nie chcą, aby w budynku dawnego kina mieściła się jakaś dyskoteka, lokal rozrywkowy czy pijalnia. Skoro nie powstanie tam kino, to dobrze prowadzony sklep wydaje się być kompromisowym rozwiązaniem.