Górna półka

– Dobrze nie jest, nieprawdaż?
Co rzekłszy Kazimierz Główka, emeryt i długoletni klient tutejszy, wyciągnął dłoń na powitanie pana Eustachego Mordziaka, kupca bieliźnianego na bazarze na Placu Szembeka. Faktycznie śnieg zawiewał nawet pod dach na ogół skutecznie chroniący straganiarzy takich jak pan Eustachy.
– Jakoś radę dać sobie musimy. Zawsze to lepsze niż siedzenie w domu i czekanie nie wiadomo na co. Od tego tylko wrzody na żołądku i łaska NFZ-tu na okrągło.
– A co ci lekarze panu powiedzą? Teraz dla nich tylko procedury się liczą.
– Żeby pan wiedział. Przez te wakacje – od Wigilii po Trzech Króli – to jakiejś kolki dziwnej dostałem. Krysia do lekarza mnie z tym wygnała. Doktor mnie zbadał i na koniec powiedział:
– Pali pan? – Tak, odpowiedziałem.
– Trzeba rzucić. – Pije pan?
– Jak wszyscy.
– Nie wolno ani alkoholu, ani kawy. Mięcha też nie. No i serce ma pan nie za mocne, dlatego niech pan zapomni o seksie.
– To co robić panie doktorze, ja na to?
– Więcej radości z życia mój drogi, więcej radości z życia!
– Powiem panu, że to dosyć trudna dyspozycja, faktycznie.
– Cieszyć się u nas nie ma za bardzo z czego. Na dodatek z naszym charakterem nic się nam nie podoba. Czasem nawet jeszcze nic się nie stało, a już nam się nie podoba.
– Nie przesadza pan, panie Eustachy? Może to z zimna? Przecież miasto normalnie funkcjonuje, kraj też nie najgorzej. A, że niektórzy trochę więcej w domu pobędą, to lepiej dla nich. Żonę lepiej poznają, jakąś książkę może przeczytają?
– Z tym czytaniem to wcale nie jest tak źle, jak się mówi.
– Co pan powie?
– No. Nie dalej jak wczoraj sąsiad z drugiej alejki opowiadał mi jak podczas śnieżycy w domu nagle cicho się zrobiło… Poszedł do drugiego pokoju, a tam żona jego przy stole nad czymś ślęczy.
– Co robisz, pyta ją?
– Krzyżówkę rozwiązuję.
– I czego nie wiesz?
– Zapomniałam od czego zaczyna się „Pan Tadeusz”.
– Od banderoli!
– U nas na bazarze to nawet taki gość, jak ten tam, za którego pewnie pięciu groszy by pan, panie Kaziu, nie dał, dobrze wie, co to jest „Pan Tadeusz”, a zwłaszcza gdzie go szukać. Na ogół na górnej półce, piąta flaszka od lewej…
Szaser
Co tam panie na Pradze
Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec=













